Reklama

Kot spędził na drzewie trzy dni. Dźwig po niego jechał aż z Kolna. [VIDEO]

07/03/2014 17:03

Kot spędził na drzewie trzy dni, dźwig po niego pokonał kilkanaście kilometrów w jedną stronę, strażacy pracowali około 20 minut. Nie uważają jednak, by takie akcje były nadaremne.

Kot- pospolity dachowiec- na drzewo przy jednej z głównych dróg w Małym Płocku wdrapał się kilka dni temu. Choć wejść umiał, z zejściem miał już spory problem. Wreszcie mieszkańcy miejscowości zaalarmowali straż pożarną.

Jako pierwsza na miejsce przyjechała jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Małym Płocku. Strażacy dysponowali jednak tylko drabiną, w stosunku do której drzewo okazało się zbyt wysokie.

Na pomoc została wezwana profesjonalna jednostka straży pożarnej z Kolna. Dźwig pokonał blisko 14 kilometrów w jedną stronę. Sama akcja trwała około 20 minut. Po tym czasie kot bezpiecznie znalazł się na ziemi.

Reklama

Strażacy nie uważają takich akcji za daremne.

- Dziś zdejmowaliśmy kota, na ogół ratujemy ludzkie mienie i życie- mówi Zdzisław Połoński, prezes OSP w Małym Płocku dodając, że strażacy często są pierwszą, potrzebną społeczeństwu "służbą szybkiego reagowania".

Nie wszyscy okazali jednak zrozumienie dla pracy strażaków. Kiedy jeden z mieszkańców pojawił się na miejscu akcji, stwierdził, że ta była zupełnie niepotrzebna, bo sam zgoniłby kota... kamieniem.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości