Miniona noc była prawdziwą ucztą dla miłośników astronomii. Wszystko za sprawą roju meteorów, zwanych Perseidami, które pojawiły się w nocy na niebie. Prezentujemy kilka zdjęć wczorajszego zjawiska autorstwa Mariusza Patalana, wykonanych w Piątnicy. A może i Wy macie swoje zdjęcia lub filmiki? Przysyłajcie, a my je pokażemy innym!
Maksimum spadających gwiazd - od 80 do 100 w ciągu godziny - można było zaobserwować w nocy z 12 na 13 sierpnia. Na niebie pojawił się wtedy najpopularniejszy rój meteorów, zwanych Perseidami. Meteory zdają się wybiegać z konstelacji Perseusza, stąd ich nazwa - Perseidy.
Spadające gwiazdy fachowo nazywane są meteorami. To okruchy skalne z kosmosu, które spalają się po wejściu w atmosferę.
- To, co wydaje nam się spadającą gwiazdą, w rzeczywistości jest zaledwie drobiną pyłu, często nie większą od ziarenka piachu. Wpada ona w ziemską atmosferę i na skutek tarcia o nią rozgrzewa się, ulega spaleniu, a ślad takiego procesu obserwujemy na niebie jako krótkotrwały, szybki błysk - wyjaśniał popularyzator astronomii Karol Wójcicki z planetarium Niebo Kopernika - Centrum Nauki Kopernik (CNK) w Warszawie.
Najwięcej meteorów widać wówczas, gdy Ziemia zderzy się ze smugą gazu i pyłu pozostawionego przez jakąś kometę. Tak dzieje się co roku w lipcu i sierpniu, gdy nasza planeta spotyka się z materiałem pozostawionym przez kometę 109P/Swift-Tuttle. Ziemia przedziera się przez jej warkocz, a jego cząsteczki wdzierają się w ziemską atmosferę.
Obserwowaliście Perseidy? A może udało Wam się zrobić zdjęcia lub nagrać filmik? Przysyłajcie je do nas na redakcja@mylomza.pl, aby podzielić się z innymi!