Podlaski kurator oświaty wystąpił z apelem o zwracanie uwagi na przypadki wykorzystywania dzieci do żebractwa. Pozostawione bez opieki dzieci domagają się pieniędzy od przechodniów. Proceder ten nasila się zwłaszcza w okresie wakacyjnym.
Kurator Jerzy Kiszkiel prosi w swoim apelu o zwracanie uwagi na przypadki wykorzystywania dzieci do żebractwa. Proceder ten nasila się zwłaszcza w okresie wakacyjnym, kiedy pozostawione bez opieki dzieci domagają się pieniędzy.
Zjawisko to występuje szczególnie w większych miastach, w okolicach centrów handlowych, w środkach komunikacji miejskiej oraz w ośrodkach wypoczynkowych. Pozostawione bez opieki dzieci żądają pieniędzy od przechodniów, odrzucając inną pomoc, np. pożywienie. Małoletni to często ofiary zorganizowanych grup, dla których żebractwo z ich udziałem jest stałym źródłem dochodu.
- Wszyscy jesteśmy zobowiązani do ochrony dzieci przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem, demoralizacją, zaniedbaniem i innym złym traktowaniem. W związku z tym zwracam się z prośbą do osób dorosłych, które zauważą żebrzące dzieci, o zainteresowanie i stanowczą reakcję - pisze Jerzy Kiszkiel.