Pomysłów na spędzanie zimowych ferii nie brakuje. O niektórych można było przeczytać na naszym portalu. Wiele z nich organizują placówki miejskie i łomżyńskie organizacje. Ferie zimowe, to jednak taki okres, który chciałoby się spędzać w górach. Jeśli jednak ktoś nie ma takiej możliwości, to całkiem niezłą namiastkę oferuje stok narciarski w Rybnie, gdzie można nieco poczuć tej atmosfery.
Nawet niewielka ilość lub zupełny brak śniegu nie jest tu przeszkodą, bo właściciel stoku zapewnia jego sztuczne naśnieżanie. W ostatnich dniach panują temperatury bliskie zeru stopni, co pozwala na to, by cieszyć się zjeżdżaniem po narciarskich trasach. Stok w Rybnie, który funkcjonuje już ładnych parę lat, zyskał sobie dobrą opinię nie tylko wśród mieszkańców Łomży i okolic. Przyjeżdżają tu także amatoszy zimowego sportu z odleglejszych miejscowości, jak Białystok czy nawet Warszawa. Wszyscy chwalą sobie dobrze przygotowane trasy i przyjemną atmosferę. Nawet ktoś, kto nigdy w życiu nie miał przypiętych nart bądź deski snowboardowej, spokojnie może przyjechać do Rybna, gdzie znajdzie fachową pomoc instruktorów, którzy nauczą podstaw jazdy.
Stację narciarską w Rybnie odwiedziła wczoraj z kamerą nasza ekipa. Zobaczcie sami jak to wygląda, a ponieważ minęła dopiero połowa ferii, to jest jeszcze czas, by wybrać się na narty do Rybna.