Zarząd województwa podlaskiego ma coraz więcej wątpliwości w sprawie budowy lotniska regionalnego- informuje Gazeta Wyborcza. Pod znakiem zapytania stanęła nie tyle lokalizacja (w oddalonych o ponad 100km od Łomży Topolanach), co sens budowy portu w województwie. - Nie chcą go nawet przedsiębiorcy- uzasadniał dziennikarzom Wyborczej marszałek województwa Jarosław Dworzański.
W sobotę, w ogólnopolskim wydaniu Gazety Wyborczej minister rozwoju regionalnego i transportu Elżbieta Bieńkowska stwierdziła, że nie nowe lotniska w Polsce, budowane dzięki unijnym dotacjom, już nie będą powstawać.
Teraz dziennikarze białostockiego wydania Wyborczej o komentarz poprosili marszałka województwa podlaskiego, Jarosława Dworzańskiego. Okazuje się, że i sam zarząd województwa nie jest już przekonany, że lotnisko w regionie jest potrzebne.
- Zmieniły się realia. Budowa ekspresowego połączenia drogowego z Warszawą trwa i nie jest zagrożona. Realne staje się też połączenie Białegostoku ze stolicą Rail Balticą. W tej sytuacji z tych, co najgłośniej optowali za powstaniem lotniska, uszło powietrze, a ich zapał osłabł- przytaczają słowa marszałka dziennikarze Wyborczej.
Dworzański nawiązał do wydanego w sierpniu stanowiska Podlaskiej Rady Przedsiębiorczości, która namawia do rezygnacji z inwestycji.
Przewidywane trudności związane z uzyskaniem dofinansowania, brak poparcia wielu środowisk- zwłaszcza spoza Białegostoku- to wszystko sprawia, że decyzja na "tak" jest coraz bardziej odległa.
- Decyzja należy do zarządu województwa i my ją podejmiemy, chociaż nie będzie ona łatwa. Zastanawiam się, czy jako zarząd mamy jeszcze w ogóle argumenty przemawiające za lotniskiem- podsumowuje na łamach Gazety Wyborczej Jarosław Dworzański.
Formalnie, dokumenty pozwalające na rozpoczęcie budowy portu lotniczego (decyzja środowiskowa wydana przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska i analiza ekonomiczna wykonana przez unijną agendę Jaspers) powinny dotrzeć do Białegostoku w przeciągu kilku najbliższych tygodni. Niewykluczone jednak, że już nie będą do niczego potrzebne.