Reklama

Malutkie dziecko zmarło po wizycie w szpitalu

25/03/2014 10:48

W weekend rodzice zgłosili się do szpitala z chorym noworodkiem. Otrzymali lekarstwa, pojechali do domu. W nocy z niedzieli na poniedziałek dziecko zmarło. Czy to zaniedbanie lekarskie? Sprawę bada już prokuratura.

Rodzice urodzonego kilkanaście dni temu dziecka, mieszkańcy podzambrowskiego Tabędza, zgłosili się do Szpitala Powiatowego w Zambrowie w sobotę.

- Martwili się o zdrowie noworodka, w którego kale zauważyli prawdopodobnie krew i śluz- mówi zastępca prokuratora rejonowego w Zambrowie Urszula Kossakowska.

Dziecko miało zostać zbadane przez dyżurującego lekarza. Medyk nie uważał, by maluszek wymagał hospitalizacji. Podał dziecku lekarstwa i polecił rodzicom wrócić do domu.

W nocy z niedzieli na poniedziałek noworodek zmarł. Rodzice przyjechali do szpitala w Zambrowie, przywożąc jego ciało. Sprawa została przekazana policji, funkcjonariusze wczoraj nad ranem powiadomili prokuraturę.

Reklama

Co stało się w ciągu kilkudziesięciu godzin, jakie minęły od zgłoszenia rodziców do szpitala do śmierci dziecka? Czy zawiódł lekarz, stawiając błędną diagnozę?

W tej sprawie jest jeszcze wiele niewiadomych. Dziś odbyła się sekcja zwłok noworodka. Na jej wyniki trzeba będzie poczekać do początku kwietnia.

- Wtedy zdecydujemy też o ewentualnym powołaniu biegłych. Na razie został zabezpieczony materiał histopatologiczny, sprawdzamy całą dokumentację medyczną dotyczącą zdrowie dziecka od chwili porodu- mówi prokurator Kossakowska, podkreślając, że śledztwo na razie prowadzone jest "w sprawie". Nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów.

Reklama

Ordynator oddziału dziecięcego Szpitala Powiatowego w Zambrowie odmówił rozmowy dotyczącej śmierci maluszka. Z prezesem zambrowskiego szpitala nie udało się dziś skontaktować.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości