W przeddzień wakacyjnego długiego weekendu, w Międzynarodowej Akademii Nauk Stosowanych w Łomży praca trwała w najlepsze. Przez kilka dni odbywało się tam intensywne szkolenie dla korektorów racic, zorganizowane przez firmę Korekcja racic Pro Care Daniel Tyborowski.
To wydarzenie, choć określane mianem konferencji, miało przede wszystkim charakter praktyczny. Zorganizowane zostało w celu poszerzenia zdolności oraz rozszerzenia horyzontów osób biorących w nim udział. Jak podkreśla Paulina Tyborowska z firmy Pro Care mieszczącej się w Budach Czarnockich najważniejsze było to, aby jego uczestnicy mogli nie tylko zobaczyć nową metodę korekcji racic, ale też przećwiczyć ją własnymi rękoma. Zbyt często bowiem szkolenia ograniczają się do obserwacji. Organizatorzy konferencji w łomżyńskiej uczelni postawili zatem na praktykę.
Gościem specjalnym szkolenia był Arelon Lavoy – ekspert z ponad 20-letnim doświadczeniem, który promuje autorską metodę balansu. Różni się ona od powszechnie stosowanej w Europie metody holenderskiej, stawiając na równowagę i indywidualne podejście do każdej racicy.
On stosuje metodę balansu, która jest bardzo ciekawa, która nam się bardzo podoba i dlatego, mając taką możliwość już po raz drugi tak naprawdę zaprosiliśmy go do siebie, żeby wszyscy zainteresowani korekcją racis, czy to już osoby pracujące, czy osoby, które dopiero tak naprawdę przygotowują się do zawodu, miały szansę na skonfrontowanie się z tą metodyką – wyjaśnia Tyborowska.
W Międzynarodowej Akademii Nauk Stosowanych w Łomży w czwartkowy poranek pojawiło się zatem wielu gości z Europy, a także nawet z Afryki. Uczestnicy przyjechali na konferencję z Niemiec, Łotwy, Rumunii, a nawet Namibii. Radości z tego faktu nie kryli jej organizatorzy podkreślając, że temat korekcji racic przyciąga specjalistów z różnych części świata - jest on bowiem kluczowy dla zdrowia zwierząt.
Korekcja racic jest bardzo ważna, ponieważ tak naprawdę jest ona jedną z głównych przyczyn brakowania zwierząt, czyli powodu, dla którego zwierzęta umierają w stadach – wyjaśnia Tyborowska. Racica jest fundamentem zwierzęcia. Jeśli fundamenty są słabe, cała konstrukcja się sypie – dodaje.
Warto wspomnieć, że Państwo Tyborowscy założyli w ubiegłym roku Polskie Stowarzyszenie specjalistów profilaktyki i zdrowotności racic, skupiające profesjonalistów z dużą wiedzą i doświadczeniem. Jak podkreśla jednak pani Paulina, problemem nadal pozostaje tzw. „samowolka”.
Korektorem racic, jeżeli ktoś przejdzie odpowiedni kurs, ma odpowiedni sprzęt, może zostać każdy, lecz niestety to powoduje w drugą stronę problem. Czasami korekcją racic zajmują się osoby, które nie powinny.
Szkolenie w Łomży pokazało, że połączenie wiedzy teoretycznej, praktyki i międzynarodowej wymiany doświadczeń to najlepszy sposób, by podnosić standardy pracy i dbać o zdrowie zwierząt w hodowlach.