Kilkaset osób wyruszyło w podróż, która potrwa kilkanaście dni. Towarzyszą im śpiewy, modlitwa i wytrwałość, aby dojść do celu.
Sierpień to miesiąc, kiedy z różnych stron Polski wyruszają pielgrzymki na Jasną Górę. Podobnie jest w Łomży, gdzie w tym roku pątnicy już po raz 41. zebrali się, aby udać się we wspólną podróż do Matki Boskiej.
Uroczystości rozpoczęły się od mszy świętej, której przewodniczył biskup łomżyński Janusz Stepnowski. Następnie odprowadził on pątników do granic miasta.
– Pielgrzymka zawsze jest wydarzeniem wiary, ale też pewnym wysiłkiem fizycznym, bo pogoda jest różna. Są lata bardzo gorące i ten żar z nieba doskwiera, ale bywają też lata mokre, jak w tym roku – powiedział biskup, wskazując, że tegoroczne motto podróży to „Pielgrzymka nadziei”. – Mamy rok nadziei i rok święty ogłoszony przez papieża Franciszka. Wiele osób udaje się do Rzymu, aby przejść przez bramy święte – zaznaczył.
Reklama
Pielgrzymka zgromadziła kilkaset osób, które w ciągu najbliższych 14 dni pokonają setki kilometrów w drodze na Jasną Górę. Dla niektórych uczestników jest to stały punkt w kalendarzu.
– Idę, żeby się wzmocnić. To jest dobre miejsce, aby pobyć z Panem Bogiem. A po drugie – ludzie. Tęsknota za wspólnotą, za tymi, którzy już od wielu lat chodzą, jak również chęć poznania nowych osób – powiedział Marcin, dla którego to 13. pielgrzymka.
Dla innych to nowe doświadczenie.
– Długo pracowałem, nie było możliwości, a teraz jestem emerytem i mam to szczęście, że idę – powiedział Stanisław, który rok temu po raz pierwszy wyruszył do Częstochowy. – Tu się czuje swoich braci. Tu jest ludzkie zjednoczenie, czujemy, że jesteśmy wspólnotą. To coś wspaniałego – dodał.
Reklama
Pielgrzymi dotrą na Jasną Górę 14 sierpnia. Ci, którzy w tym roku nie zdecydowali się na wędrówkę, mogą wesprzeć pątników modlitwą wraz z „grupą białą”, która zbiera się codziennie w katedrze.