Piercing w uchu to dziś jeden z najmodniejszych sposobów na wyrażenie siebie. Wybór miejsc przekłuć jest ogromny – od klasycznego lobe, przez helix, aż po bardziej zaawansowane rook czy daith. Równie ważny, jak samo przekłucie, jest jednak dobór odpowiedniego kolczyka. Wiele osób sięga po minimalistyczne kolczyki kółka, które świetnie pasują do większości typów piercingu. Czy faktycznie tak jest? Sprawdź poniżej.
Lobe, czyli płatek ucha, to najprostsze i najszybciej gojące się przekłucie. Właśnie tu wiele osób decyduje się na swoją pierwszą ozdobę. Najlepszym wyborem na początek są proste sztyfty albo małe kolczyki kółka. Delikatne kolczyki kółeczka nie podrażniają ucha, dodają lekkości i łatwo je zestawić z innymi przekłuciami.
Dla osób o wrażliwej skórze świetnym rozwiązaniem będą kolczyki kółka ze stali chirurgicznej – hipoalergiczne, odporne na matowienie i bezpieczne nawet przy długim noszeniu. Znajdziesz je w CrazyNeedles.pl.
Upper lobe, czyli przekłucie umieszczone nieco wyżej niż standardowy lobe, pięknie wygląda w połączeniu z minimalistyczną biżuterią. Najczęściej wybiera się tu drobne labrety lub niewielkie, gładkie kółka. Kolczyki w tej części ucha mogą stworzyć efektowną linię, gdy zestawisz je z pozostałymi przekłuciami.
Helix, czyli przekłucie górnej chrząstki ucha, to jeden z najpopularniejszych współczesnych piercingów. Proces gojenia trwa dłużej niż w płatku, więc kolczyk na start powinien być wykonany z bezpiecznego materiału, np. ze stali chirurgicznej.
Cienkie kolczyki kółka ze stali chirurgicznej sprawdzą się tu doskonale, bo nie obciążają chrząstki i łatwo utrzymać je w czystości. Jeżeli zależy Ci na klasycznym, minimalistycznym wyglądzie, kolczyk kółko będzie idealnym wyborem. Ale możesz też zaszaleć i wybrać np. model z podwójnym, plecionym kółku, który z pewnością doda Ci charakteru.
Forward helix znajduje się od frontu, tuż nad tragusem. Najlepiej wyglądają tu drobne sztyfty, jednak miniaturowe kółeczka również mogą nadać ozdobie delikatny charakter. To świetny wybór dla osób, które lubią subtelny i minimalistyczny styl.
Tragus to maleńki element chrząstki tuż przy kanale słuchowym. Najczęściej stosuje się tu labrety, ale po wygojeniu można z powodzeniem nosić niewielkie kolczyki kółka – najlepiej wykonane ze stali chirurgicznej, aby zapobiegać podrażnieniom.
Daith zyskał ogromną popularność dzięki ozdobnym clickerom i fantazyjnej biżuterii. Tu także można sięgnąć po klasyczne kółka, ale dopiero po pełnym wygojeniu. Małe segment ringi lub delikatne kółeczka sprawdzą się tu świetnie i pięknie podkreślą kształt ucha.
Rook to przekłucie wewnętrznej chrząstki ucha. Początkowo najczęściej zakłada się tam tzw. banana (zakrzywiony sztanga). Dopiero po wygojeniu można przejść na bardziej dekoracyjne formy, np. subtelny segment ring. Kolczyk kółko może być tu opcją, ale zwykle dopiero wtedy, gdy kanał przekłucia jest stabilny i noszenie biżuterii nie powoduje dyskomfortu.
Dobór biżuterii ma ogromne znaczenie – zarówno dla estetyki, jak i bezpieczeństwa. Warto zwrócić uwagę na:
Piercing w uchu daje ogromne możliwości stylizacyjne – od klasycznego lobe po bardziej zaawansowane rook czy daith. Do wielu przekłuć świetnie sprawdzają się kolczyki kółka, zwłaszcza gdy są wykonane ze stali chirurgicznej. Minimalistyczne, eleganckie i wygodne, pasują niemal do każdego miejsca w uchu. Warto jednak pamiętać, by zawsze dopasować rodzaj kolczyka do etapu gojenia oraz zaleceń profesjonalnego piercera.