Sześciu kierowców, którzy zdecydowali się usiąść za kierownicę, będąc pod znacznym wpływem alkoholu, zatrzymali policjanci. To wyjątkowo niekorzystny bilans pierwszego weekendu wakacji. Niemal wszyscy kierowcy są bardzo młodzi, a prawem jazdy cieszyli się zaledwie od kilku lat.
O takich dniach w dziennikarskiej nomenklaturze mówi się "pijany weekend". Kierowców, którzy zdecydowali się prowadzić auto pod wpływem alkoholu rzeczywiście nie brakowało.
Serię zatrzymań pijanych kierowców rozpoczął 28-latek, skontrolowany w piątek po południu w Jedwabnem. Mężczyzna kierował ciągnikiem Ursus, do czego, jak się okazało- nie miał uprawnień. To jednak nie przeszkodziło mu wsiąść za kierownicę, w dodatku po alkoholu. Miał 1,3 promila.
Rekordzista, 59-latek kierujący renault laguna, został zatrzymany w sobotę wieczorem w Jednaczewie. We krwi miał 1,6 promila alkoholu.
Tego samego dnia mundurowi zatrzymali 26-latka, który kierował fordem fiesta mając 0,6 promila alkoholu i 27-latka kierującego bmw, który w organizmie miał ponad 1,5 promila.
Niedziela też nie minęła spokojniej.
W Stanisławowie zatrzymany został 25-latek kierujący oplem astra. Przebadanie alkomatem wskazało, że mężczyzna ma we krwi 1,5 promila alkoholu. W dodatku samochodem kierował bez odpowiednich uprawnień.
W nocy policjanci skontrolowali zaś 34-letniego kierowcę opla omega. Mężczyzna jechał autem, mając we krwi 0,9 promila alkoholu.