36-letni mężczyzna odsiadujący wyrok za kradzieże, odebrał sobie życie w celi więziennej Zakładu Karnego w Czerwonym Borze. Mężczyzna miał wyjść na wolność za półtora roku. To już druga śmierć, do jakiej doszło w zakładzie w ciągu ostatnich dni.
36-letni mężczyzna przebywał w monitorowanej celi Zakładu Karnego w Czerwonym Borze. Do zakładu trafił 8. maja, miał z niego wyjść pod koniec 2015 roku.
Życie odebrał sobie, siedząc na własnym łóżku. W więzieniu natychmiast została podjęta próba reanimacji. Mężczyzny nie udało się uratować.
Z informacji przekazywanych przez rzecznika Służby Więziennej w Białymstoku wynika, że mężczyzna już wcześniej podejmował próby samobójcze, okaleczał się.
W Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej w Białymstoku została powołana grupa trzech specjalistów, która ma wyjaśnić, z jakiego powodu doszło do tragedii. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Zambrowie.
Pod koniec maja w areszcie śledczym Zakładu Karnego w Czerwonym Borze zmarł 30-letni Sławomir D, podejrzany o brutalne zabójstwo 22-letniej Marleny T. ze Śniadowa (pisaliśmy o tym tu: http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/6855-%C5%9Bniadowa.html. Z ustaleń prokuratury wynika, że śmierć 30-latka nastąpiła z przyczyn naturalnych. Mężczyzna przebywał w areszcie od ponad pół roku.