Choć liczba udzielonych pożyczek w ostatnich miesiącach delikatnie spadła, ich łączna wartość nadal rośnie. Polacy zaciągają mniej zobowiązań, ale na wyższe kwoty – średnio ponad 4 tys. zł! Coraz rzadziej też zalegamy ze spłatą. Jakie kwoty pożyczamy najchętniej, kto dostaje decyzję pozytywną i dlaczego pożyczka z RRSO 0% przyciąga nowych klientów? Sprawdzamy najnowsze dane z rynku!
Rynek pożyczek pozabankowych nie lubi gwałtownych ruchów. W kwietniu 2025 r. udzielono 386,6 tys. pożyczek. To zaledwie o 0,7% mniej niż w marcu, co można uznać za sygnał stabilizacji. Ruch jest nieco mniejszy, ale nie na tyle, by mówić o spowolnieniu. Wręcz przeciwnie – w ujęciu rocznym (czyli w porównaniu z kwietniem 2024 r.) widzimy wzrost liczby pożyczek aż o 12,3%.
To dowód na to, że pożyczki krótkoterminowe wciąż pozostają popularnym i często wykorzystywanym narzędziem finansowym, szczególnie gdy potrzeba szybkiego zastrzyku gotówki. Co ciekawe, z raportu ZPF i CRIF wynika, że z rynku znika powoli klient „jednorazowy”. Coraz mniej osób sięga po pierwszą pożyczkę – udział nowych klientów w kwietniu wyniósł tylko 9,1%.
To pokazuje dwa trendy: z jednej strony instytucje pożyczkowe zaostrzają kryteria oceny wiarygodności, z drugiej – po pożyczki sięgają osoby, które już znają ten produkt i korzystają z niego bardziej świadomie. Rynek się profesjonalizuje, a klienci stają się bardziej przewidywalni, co z perspektywy obu stron oznacza mniej ryzyka.
Z danych z kwietnia 2025 r. wynika jasno: Polacy najczęściej pożyczają kwoty do 4 tys. zł. Aż 65,7% wszystkich pożyczek udzielonych przez instytucje pozabankowe mieściło się właśnie w tym przedziale. To już niemal standard – szybka pożyczka „na teraz”, która nie obciąży za mocno budżetu, a jednocześnie wystarczy na niespodziewany wydatek, remont, ratunek dla domowego sprzętu lub wakacyjny weekend za miastem.
Warto jednak zaznaczyć, że średnia kwota pożyczki też idzie w górę. W kwietniu wyniosła już 4266 zł, co oznacza wzrost o 1,3% względem marca i aż 9,5% rok do roku. To znak, że nie tylko drożeją nasze potrzeby, ale też – być może – rośnie zaufanie do instytucji pożyczkowych. Klienci wiedzą, że pożyczka nie musi być ostatnią deską ratunku, ale wygodnym narzędziem do finansowania mniejszych celów.
Na drugim biegunie mamy niewielkie pożyczki – nawet na 100 czy 300 zł – które wciąż cieszą się zainteresowaniem wśród stałych klientów. To często szybkie zastrzyki gotówki z krótkim terminem spłaty, wykorzystywane np. do uregulowania rachunków czy „domknięcia miesiąca”. Choć małe, to nadal ważne w ogólnej strukturze rynku.
Gdy pożyczamy coraz więcej i coraz świadomiej, naturalne jest, że szukamy też ofert, które są najkorzystniejsze. Jedną z nich jest pierwsza pożyczka Vivigo – do 4000 zł, z RRSO 0% dla nowych klientów. Brzmi dobrze? Bo jest dobrze, pod warunkiem, że pożyczkę spłacisz w terminie.
Dlaczego ta oferta zdobywa coraz większą popularność?
RRSO 0%,
szybki i wygodny proces wnioskowania online,
elastyczna wysokość pożyczki – od 100 zł do 4000 zł,
oferta dopasowana do realnych potrzeb, bez nachalnych dodatków i opłat.
To właśnie takie propozycje pokazują, że sektor pożyczkowy potrafi być nie tylko skuteczny, ale i przyjazny klientowi. Dla osób, które pożyczają po raz pierwszy i chcą zrobić to rozsądnie, start z vivigo.pl może być dobrą decyzją.
W branży pożyczkowej dobra wiadomość to taka, która dotyczy spłaty. I właśnie taką mamy! W kwietniu 2025 r. – po raz pierwszy od wielu miesięcy – odsetek pożyczek przeterminowanych o ponad 90 dni spadł poniżej 15%. To wyraźny sygnał, że Polacy zaczęli lepiej radzić sobie ze spłatą zobowiązań. Skąd ten pozytywny trend?
Z jednej strony – instytucje pożyczkowe podchodzą do klientów bardziej ostrożnie, są też zobowiązane do rzetelnego sprawdzania zdolności do spłaty. Z drugiej – sprzyja temu także stabilna sytuacja na rynku pracy. W kwietniu bezrobocie wynosiło tylko 5,2%, co daje wielu gospodarstwom domowym więcej finansowego spokoju.
Nie bez znaczenia jest też rosnąca świadomość po stronie klientów. Coraz częściej pożyczamy z głową, sprawdzamy warunki, wybieramy oferty bez ukrytych kosztów i spłacamy na czas. Efekt? Lepsza jakość portfela pożyczkowego i mniej długów „na zawsze”. To wszystko pokazuje, że rynek dojrzewa – zarówno po stronie firm, jak i klientów. A to dobry znak na kolejne miesiące!
Artykuł powstał we współpracy z Vivigo