Wójt Kołak Kościelnych, skazana za sfałszowanie testamentu mieszkańca gminy, dostała od radnych 20-procentową podwyżkę uposażenia. Na jej konto co miesiąc będzie wpływać 6.900 złotych netto. Jak ustaliła Gazeta Współczesna, radni chcieli okazać w ten sposób swoje poparcie rządzącej.
Do przestępstwa miało dojść w 2008 roku. Wójt Barbara W. została oskarżona o to, że sfałszowała tzw. testament allograficzny (w którym ostatnia wola sporządzającego przekazywana jest ustnie).
- W sierpniu 2008 r. 87-letni mieszkaniec gminy miał w ten sposób przekazać działkę sąsiadowi. Okazało się, że rodzina staruszka dysponowała innym testamentem. Sprawa znalazła finał w sądzie, gdzie biegli lekarze uznali, że schorowany starszy człowiek nie był w stanie przekazać swej ostatniej woli- pisze dziennikarz Paweł Chojnowski na łamach Gazety Współczesnej.
W procesie sądowym pani wójt została skazana na rok i dwa miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Wraz z nią grzywną ukarani zostali świadkowie sporządzenia testamentu. Jednym z nich jest wicedyrektor szkoły w Zambrowie, prywatnie- mąż Barbary W.
Wyrok wydany przez Sąd Rejonowy w Zambrowie, od którego skazana odwołała się, w styczniu tego roku został utrzymany przez Sąd Okręgowy w Łomży.
Na początku tego tygodnia radni gminy Kołaki Kościelne, mimo prawomocnego wyroku sądu, postanowili przyznać Barbarze W. 20- procentową podwyżkę wynagrodzenia. Teraz włodarz gminy ma otrzymywać 6.900 złotych na rękę- o 1200 złotych więcej, niż dotychczas.
- Jak tłumaczy przewodniczący (Rady Gminy- przyp. MyLomza.pl), ta podwyżka właśnie w tym momencie to wyraz poparcia Rady Gminy- wyjaśnia dziennikarz Współczesnej.
- Dla nas jest to bardzo przykra sprawa. To, za co ją skazano, nie było przecież ani w jej interesie, ani gminy- tłumaczy dziennikarzowi Józef Dąbrowski, przewodniczący Rady Gminy w Kołakach Kościelnych.
Zgodnie z prawem, Barbara W. musi zostać odwołana ze stanowiska. Niewykluczone jednak, że przy wykorzystaniu wszystkich procedur administracyjnych (m. in. kasacji do NSA), zmiana włodarza przeciągnie się aż do jesiennych wyborów samorządowych.