171 kilometrów na godzinę pędził kierowca forda focusa, zatrzymany przez policjantów na drodze między Bożejewem a Olszynami. Dozwoloną prędkość przekroczył niemal dwukrotnie, a funkcjonariuszom tłumaczył, że spieszy się do Kolna... na chrzciny. Mundurowi nie przyjęli jednak takiego wytłumaczenia.
Ford focus został zatrzymany w niedzielę przed godz. 10.00 rano. Policjanci zauważyli go tuż przed Olszynami. Videorejestrator w policyjnym radiowozie wskazał, że kierowca pędzi z prędkością 171 kilometrów na godzinę.
- W tym miejscu dozwolona prędkość wynosiła 90 km na godzinę. Kierowca przekroczył dozwoloną prędkość jazdy poza obszarem zabudowanym i stworzył zagrożenia w ruchu, dlatego zatrzymano mu uprawnienia- informuje Urszula Brulińska z zespołu komunikacji społecznej łomżyńskiej komendy policji.
Mimo rażącego naruszenia przepisów, kierowca forda nie wątpił w wyrozumiałość funkcjonariuszy. Zwłaszcza, kiedy usiłował im wytłumaczyć, że spieszy się do Kolna, na chrzciny.
Policjanci odstąpili od ukarania kierowcy mandatem karnym. Wniosek o wymierzenie kary skierowali wniosek do sądu.