Gdyby bak w pierwszym samochodzie nie stawiał oporu, prawdopodobnie trzech młodych mężczyzn zabrałoby kilkadziesiąt litrów paliwa i rozpłynęło w powietrzu. Opóźnienie przy kradzieży sprawiło, że napotkali patrol policji. Grozi im do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
Trzech młodych mieszkańców Kolna po łupy wyruszyło w piątek w nocy. Najpierw próbowali włamać się do baku ciężarowego volvo. Stracili tylko czas, zamontowane zabezpieczenia okazały się bowiem nie do pokonania.
Znaleźli więc ciężarowego mana. W baku samochodu wyłamali korek zabezpieczający i spuścili z ciężarówki około stu litrów oleju napędowego o wartości blisko 550 złotych. Z pełnymi kanistrami ruszyli w miasto i właśnie wtedy natknęli się na patrol policji.
- Na widok radiowozu odrzucili niesione pojemniki i zaczęli uciekać- mówi oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kolnie. - Mundurowi natychmiast za nimi ruszyli i chwilę później zatrzymali 20-letniego uciekiniera. Kwestią czasu było ustalenie i zatrzymanie pozostałych dwóch osób. Już następnego dnia kryminalni zapukali do drzwi dwóch mieszkańców Kolna.
Mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży i usiłowania kradzieży z włamaniem, do których przyznali się. Grozi im do dziesięciu lat pozbawienia wolności.