Po policjancie, prokuratorze i pracowniku banku przyszła pora na metodę na gwiazdę. Niestety dla pewnej mieszkanki naszego województwa lekcja kosztowała ją ponad 20 tysięcy złotych.
Twój idol oferuje ci bilety na koncert? Wejściówkę VIP albo możliwość podróżowania z nim na koncerty w całej Polsce. Brzmi jak bajka? I prawdopodobnie tylko tym jest. To nie Twoja ulubiona wokalistka oferuje ci przygodę życia, ale cyniczny oszust, który pod nosem powstrzymuję się od wybuchów śmiechu, gdy wciska Ci kolejne płatności pod pozorem odebrania dla niego paczki. Zamiast euforii i radości z powodu spełnianie marzeń czeka was wstydliwa wizyta na komisariacie, gdzie będziecie rozliczać się ze swojej naiwności. O ile starczy wam odwagi na taką publiczną spowiedź.
O tym, że idoli nie warto spotykać, nawet tych, pod których podszywa się oszust, przekonała się pewna mieszkanka Białegostoku, z którą skontaktował się "Mrozu". Przynajmniej ona tak myślała. Oferta w postaci biletów VIP na wszystkie koncerty w całej Polsce wystarczyły, aby porzuciła zdrowy rozsądek i przez 2 dni biedna kobieta była karmiona kolejnymi kłamstwami, finalnie przekazując przestępcy łącznie 21 tysięcy złotych.
Także, gdy tylko zobaczycie, że kontaktuje się z wami gwiazda, niech zapali się wam czerwona lampka. To nie Michał Wiśniewski, Magda Narożna czy Miły Pan. To cyniczny Kowalski, który żeruje na waszej naiwności i nie okaże litości. Nie pozwólcie mu się wykorzystać.