Nie tylko mężczyźni, ale również kobiety z dziećmi, w tym niemowlęta były grzebane na terenie Aresztu Śledczego w Białymstoku. Takie szokujące informacje odkryły poszukiwania szczątków ofiar komunistycznej bezpieki.
Prace na terenie aresztu trwają od ubiegłego roku. Wtedy to odkryto pierwsze szczątki. Wrócono do nich w maju bieżącego roku. Znaleziono szczątki około 180 osób. Wśród ofiar były kobiety i dzieci.
Dotychczasowe ekshumacje prowadzono głównie na tyłach aresztu, na terenie dawnego ogrodu aresztu, a potem również w piwnicach budynku administracyjnego.
- Trzeba wreszcie ustalić jak wielkie jest to „pole śmierci” - mówi prokurator śledczego pionu IPN w Białymstoku, Zbigniew Kulikowski.
We wrześniu poprowadzone zostaną dalsze prace.
Do tej pory oszacowano, że mogą tam spoczywać szczątki od kilkudziesięciu do ponad dwustu ofiar zbrodni komunistycznych.