O ogromnym szczęściu może mówić kierowca i dwoje pasażerów toyoty, która dachowała na trasie między Łomżą a Ostrowią Mazowiecką. Mimo bardzo groźnie wyglądającego wypadku, nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Do wypadku doszło wczoraj wczesnym wieczorem na trasie między Łomżą a Ostrowią Mazowiecką, na wysokości miejscowości Tyszki Gostery.
Toyota na litewskich numerach rejestracyjnych jechała w kierunku Łomży. Dojeżdżała do skrzyżowania z lokalną drogą. Nagle, z drogi podporządkowanej, wyjechał samochód.
Kierowca toyoty, chcąc uniknąć zderzenia, odbił w prawo. Niestety, nie zapanował nad pojazdem- zjechał na pobocze i dachował.
Na miejscu natychmiast wysłana została karetka pogotowia. Na szczęście żaden z podróżujących nie odniósł obrażeń wymagających hospitalizacji. Zabezpieczeniem miejsca wypadku i sprzątaniem po kolizji zajęły się jednostki straży pożarnej z OSP Czerwin i PSP Ostrołęka. Droga w kierunku Łomży była zablokowana przez blisko godzinę.