Dwoje młodych ludzi zmarło, a w dwoje w stanie ciężkim trafiło do szpitala po tym jak cała czwórka spotkała się w garażu. Żeby się ogrzać zamknęli drzwi pomieszczenia i włączyli silnik stojącego tam pojazdu. Wszyscy zatruli się spalinami.
Do zdarzenia doszło wczoraj tuż przed północą w miejscowości Biebrza w gminie Rajgród.
- Czwórka młodych ludzi zorganizowała sobie spotkanie towarzyskie w garażu. Żeby się ogrzać zamknęli drzwi pomieszczenia i włączyli silnik stojącego w środku samochodu. Prawdopodobnie w wyniku zatrucia spalinami dwie dziewczyny w wieku lat 16 i 17 zginęły na miejscu - informuje KWP w Białymstoku.
Jak donosi TVN24, ratownicy już na miejscu zaczęli reanimację dziewcząt i kontynuowali ją w drodze do szpitala w Grajewie. Dwóch nastolatek nie udało się uratować. Trzecią, po reanimacji lekarze przywrócili do życia. Pacjentka jest w stanie krytycznym. 21-latek trafił do szpitala z poparzeniami prawego podudzia i pośladka.
Policja apeluje: w związku ze spadkiem temperatury poniżej zera wiele osób w różnych sytuacjach próbuje we własnym zakresie dogrzewać pomieszczenia (nie tylko mieszkalne). Takie czynności należy wykonywać ostrożnie i rozważnie, dbając przede wszystkim o własne bezpieczeństwo. Musimy zwrócić uwagę na zagrożenia jakie płyną z dogrzewania się różnego rodzaju piecykami, tak abyśmy uniknęli zatrucia tlenkiem węgla lub pożaru. Ponadto nigdy nie włączajmy silnika pojazdu w zamkniętym pomieszczeniu skąd spaliny nie mogą swobodnie wydostać się na zewnątrz i stwarzają w ten sposób śmiertelne zagrożenie.