Trzy kolizje na drogach Łomży i powiatu odnotowali wczoraj łomżyńscy policjanci. Do tego zatrzymali jeszcze pijanego kierowcę. Natomiast dziś nad ranem doszło do dachowania osobówki w okolicach miejscowości Kownaty. Świeżo upieczony kierowca zebrał przy tym nowe doświadczenia.
Trzy drobne kolizje zakończone mandatowo rozliczyli wczoraj policjanci z łomżyńskiej drogówki. Poza tym na drogach było spokojnie i byłoby bezpiecznie gdyby nie to, że kolejny kierujący zdecydował się wsiąść za kółko po kilku głębszych.
- 47-letni mieszkaniec Łomży zatrzymany został do kontroli o godz. 21.10 na ulicy Nowogrodzkiej przez patrol Wydziału Ruchu Drogowego. Pan jechał volkswagenem passatem i wydmuchał około 2,35 promila. Samochód został zabezpieczony na parkingu strzeżonym, a pan został przekazany żonie po tym, jak zostało mu zatrzymane prawo jazdy - informuje Urszula Brulińska z KMP w Łomży.
Oczywiście sprawa znajdzie swój finał w sądzie, gdzie kierowca odpowie za przestępstwo.
Natomiast dziś nad ranem, o godz. 4.00 w miejscowości Kownaty Kolonia na drodze na Jedwabne 21-letni mężczyzna kierujący toyotą najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, skosił znak przy drodze i w efekcie pojazd dachował. Na odcinku tym obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h. Było to całkowicie nowe doświadczenie dla młodego kierowcy, który prawo jazdy ma dopiero od dwóch miesięcy, podobnie jak pierwszy mandat karny w wysokości 500 złotych, jaki został na niego nałożony przez policjantów.