Dzisiaj w nocy, tuż po 78. rocznicy mordu na żydowskich mieszkańcach Jedwabnego, nieznany sprawca postanowił "ozdobić" mur nietypowym malunkiem. Okoliczna społeczność twierdzi, że to prowokacja. Sprawą zajęła się policja, chociaż wszystko może wyglądać zupełnie inaczej, niż odbierają to mieszkańcy.
"TESKNIĘ ZA TOBĄ ZYDZIE" [pisownia oryginalna] - napis o takiej treści ujawniono dzisiaj rano na jednym z murów w Jedwabnem. Nieustaleni dotąd sprawcy musieli namalować go w środku nocy. Właściciel posesji twierdzi, że około godz. 1:00-2:00 napisu na ścianie jeszcze nie było, a do tego na pewno nie wyraził na niego zgody. Okoliczni mieszkańcy są przekonani, że to prowokacja.
Malunkiem zajęła się policja, ale sprawa ma też drugie dno.
Okazuje się, że siedmiometrowy napis o takiej treści namalował lata temu artysta Rafał Betlejewski na warszawskiej Woli, rozpoczynając w ten sposób akcję "Tęsknię za tobą, Żydzie!". Wszystko po to, aby przełamać lęk przed wypowiadaniem słowa "Żyd".
"I od tego się zaczęło. Od napisów na murach i śledzenia, co się z nimi dzieje. Betlejewski malował je w miejscach, gdzie Żydzi mieszkali - na Woli, na Brzeskiej, na Powiślu, w Otwocku. Również w Tel Awiwie, w tamtejszej kawiarni, gdzie za zgodą właścicieli napisał na ścianie: "Tęsknię za tobą, Żydzie. Tęsknię za tobą w Polsce". - czytamy w archiwalnym artykule Gazety Wyborczej. (...) - Chciałbym tą akcją wyrazić moją tęsknotę za Żydami polskimi, którzy byli, a już ich nie ma. Wspomnieć konkretnych ludzi, z imienia i nazwiska - mówił 9 lat temu dziennikarzom Wyborczej Betlejewski.
Wydaje się jednak mało prawdopodobne, aby ktoś kontynuował tę akcję po tylu latach. Intencjami autora lub autorów dzieła powinna zająć się już policja, która na pewno rano otrzymała zgłoszenie.
Warto podkreślić, że to właśnie wczoraj w Jedwabnem miały miejsce uroczystości 78. rocznicy mordu na żydowskich mieszkańcach tej miejscowości. Przed pomnikiem obecni byli m.in. ambasador Izreala w Polsce Anna Azari i przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie Lesław Piszewski.