13 grudnia 1981 roku gen. Wojciech Jaruzelski (szef Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego) wprowadził stan wojenny na terenie Polski Ludowej. Do godziny 6.00 rano ZOMO, SB, milicja, ORMO oraz Ludowe Wojsko Polskie i szeregi innych organizacji podległych MSW i wojsku opanowały cały kraj.
- 13 grudnia to była niedziela. Rano wstaliśmy i okazazło się, że w telewizji nie ma teleranka, a mama powiedziała, że nie działa telefon. Początkowo nikt nie wiedział co się dzieje - wspomina pan Andrzej, dziś 45-latek.
Tak wyglądały pierwsze godziny stanu wojennego z punktu widzenia zwykłych, w nic nie zaangażowanych obywateli. Sprawa jednak okazała się znacznie poważniejsza niż widziana oczami dziecka...
13 grudnia do akcji przeciw działaczom opozycji i całemu ruchowi Solidarności, strona „władzy" wystawiła ponad 100 tys. uzbrojonych „po zęby" zawodowych żołnierzy i funkcjonariuszy. Na ulice polskich miast wyjechało 1750 czołgów oraz około 1400 pojazdów pancernych (nie wliczając w to całej plejady innych pojazdów, którymi dysponowali żołnierze i ich sprzymierzeńcy). 10 tys. funkcjonariuszy bezpieki i milicji przeprowadziło akcję „Jodła", czyli błyskawicznego aresztowania i osadzenia w ośrodkach odosobnienia działaczy opozycji (osób zagrażających bezpieczeństwu państwa). Uprzednio MSW przygotowało w tym celu 49 specjalnych aresztów. Władze zmobilizowały również wszystkich aktywistów ORMO, a nawet emerytowanych funkcjonariuszy SB oraz milicji. Przeciw tej wielkiej sile, która nie była ograniczona w działaniach, stanęło głodne, wyziębione społeczeństwo, które odrzucało represyjny system. Wprowadzono dla wszystkich cywilnych obywateli godzinę policyjną (19.00/22.00 do 6.00 rano).
Działania sił MSW i wojska przebiegały wyjątkowo brutalnie, wielu funkcjonariuszy wykazywało się sadyzmem o czym świadczą wspomnienia ofiar pobić. Stan wojenny trwał od 13 grudnia 1981 do 22 lipca 1983 roku, do 1990 roku w wyniku represji, ciężkich pobić, ran postrzałowych zmarło ponad 100 osób. Stan wojenny przyczynił się tylko do pogłębienia zapaści gospodarczej w kraju oraz wrogości społeczeństwa wobec władzy.
Na podst. www.historia.org.pl