Choć w naszym regionie nie ma zbyt wielu smakoszy ślimaka winniczka, to województwo podlaskie od lat przoduje w zbiorze i eksporcie tego specjału na rynki Europy Zachodniej. Tegoroczne zbiory okazały się wyjątkowo duże.
Blisko 50 ton ślimaków winniczków zebrano w tym roku w województwie podlaskim - poinformowała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku. Ślimaki są sprzedawane głównie do Francji, gdzie są przysmakiem.
Limit RDOŚ przewiduje zbiory 120 ton tych mięczaków. Jednak - jak powiedziała rzeczniczka Dyrekcji Małgorzata Wnuk - limitu tego od kilku lat nie przekroczono.
Faktem jednak jest, że tegoroczne zbiory ślimaków są najwyższe w porównaniu z poprzednimi latami. W 2013 roku wydanych zostało piętnaście pozwoleń na zebranie łącznie 99 ton ślimaków. Zebranych zostało 48,7 tony mięczaków czyli prawie połowa limitu. Rok wcześniej zebranych zostało 42 tony.
Zdaniem Dariusza Cymka, który prowadzi skup surowców zielarskich w okolicach Łomży, tegoroczny sezon zbioru ślimaków był dość dobry. Choć na początku zbierania, przez brak opadów i niesprzyjającą zbiorom pogodę, były one słabe, to i tak udało mu się skupić 4 tony winniczków.
Zdaniem przedsiębiorcy, co roku zbiorem ślimaków zajmuje się podobna liczba osób i jest to stała grupa zbieraczy. To, ile zarobią na ślimakach zależy oczywiście od ich zaangażowania i doświadczenia. Za kilogram winniczków płacono w tym roku ok. 1,50 zł i cena ta nie uległa zmianie od ubiegłego roku. Wytrawni zbieracze są w stanie zebrać w ciągu godziny nawet 15 kg winniczków.
Tegoroczny sezon na zbieranie ślimaków trwał od 20 kwietnia do 31 maja. Ze skupów winniczki są transportowane do firm przetwarzające ślimaki w gotowy produkt spożywczy, który trafia na stoły smakoszy, głównie na zachodzie Europy.
Jako ciekawostkę przypomnijmy, że w 2010 roku, na wniosek Francji, Komisja Europejska zaliczyła ślimaka winniczka do nowej kategorii "ryb lądowych". Nie przeszkodził w tym fakt, że ślimak zdecydowanie rybą nie jest ani to, że nikt nie słyszał o "rybach lądowych". Komisja zmieniła klasyfikację gatunkową ślimaka, by Francuzi mogli dotować hodowle ślimaków tak, jak w innych krajach dotuje się rybołówstwo.