Od jakiegoś czasu na ogólnodostępnym parkingu służącym mieszkańcom bloków ul. Księżnej Anny w Łomży można zaobserwować nietypowy sposób parkowania samochodów osobowych. Ten nietypowy sposób dotyczy parkowania prostopadłego do... miejsc dla osób niepełnosprawnych. "Mistrzowie parkowania" potrafili zaskoczyć niejednokrotnie w naszym kraju, jednak zdaje się, że niektórym łomżyńskim kierowcom również nie brakuje wyobraźni w tej kwestii.
Trudne do wytłumaczenia metody parkowania na parkingu przy ul. Księżnej Anny 1, 1a, a także 3 to nie jednorazowy wybryk a zjawisko zauważalne od jakiegoś czasu. Mniej więcej od ponad miesiąca można zaobserwować zaparkowane auta w tej okolicy w sposób niezgodny z przepisami.
Niektórzy kierowcy mimo dostępnych wolnych miejsc parkingowych decydują się na parkowanie prostopadłe do linii wyznaczającej miejsce dla osób niepełnosprawnych. To nieprawidłowe parkowanie sprawia, że pozostałe osoby posiadające kartę parkingową (uprawniającą do parkowania w miejscach dla osób niepełnosprawnych), mogą mieć trudności w swobodnym pozostawieniu swojego auta w tym miejscu, jak również trudności w wydostaniu się z niego. Dlaczego więc mimo wolnych miejsc kierowcy coraz częściej parkują w taki sposób? To pytanie pozostanie bez odpowiedzi, jednak uwagę należy zwrócić na fakt, że egoistyczne podejście niesie za sobą konsekwencje, za które muszą płacić inni - niekiedy najbardziej pokrzywdzeni.