Wilno, 6 lipca. Oficjalne uroczystości, prezydent Gitanas Nausėda i blisko pięćdziesiąt osób odbierających państwowe odznaczenia z okazji Dnia Państwa Litewskiego. W tym gronie pojawiło się jedno nazwisko, które w naszym regionie kojarzy każdy, kto choć trochę śledzi mapę drogowych inwestycji: Wojciech Borzuchowski.
Szef białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wrócił wczoraj z Wilna z Krzyżem Oficerskim Orderu „Za Zasługi dla Litwy”.
Litwini doskonale wiedzą, komu zawdzięczają to, że ich drogowe okno na Europę Zachodnią przestało być wreszcie seryjnie korkującą się wąską trasą. Uzasadnienie przyznania orderu było jasne: wkład w realizację strategicznego projektu drogowego Via Baltica. Ale za tymi urzędowymi słowami kryje się konkretny wyczyn. To właśnie Borzuchowski postawił kropkę nad „i” w tej gigantycznej inwestycji.
Mowa o symbolicznym i wyczekiwanym finale z jesieni zeszłego roku. Dokładnie 2 października 2025 roku białostocki oddział GDDKiA pod jego wodzą oddał do ruchu drugą jezdnię obwodnicy Łomży w ciągu drogi ekspresowej S61. To był ten ostatni, brakujący element układanki. Dzięki otwarciu tego odcinka Borzuchowski oficjalnie zamknął budowę polskiej, przeszło 300-kilometrowej części międzynarodowego korytarza. Od tamtego momentu kierowcy mają do dyspozycji kompletną, bezpieczną, dwujezdniową drogę ekspresową od samej Warszawy aż do Budziska.
Zanim jednak doszło do wielkiego finału w Łomży, szef podlaskiej dyrekcji musiał spiąć ze sobą mnóstwo innych trudnych kontraktów. Za jego kadencji kierowcy dostali do użytku m.in. obwodnicę Suwałk (niecałe 13 km), drugą jezdnię obwodnicy Szczuczyna czy odcinki Śniadowo – Łomża Południe, Kolno – Stawiski i Stawiski – Szczuczyn. Dla samych relacji z Litwinami kluczowy był jednak fragment przygraniczny – te 24 kilometry od obwodnicy Suwałk do granicy w Budzisku, które budowano w trudnym, pandemicznym okresie (2020–2022). To tam polski szlak Via Baltica fizycznie połączył się z siecią dróg naszych sąsiadów.
Samo odznaczenie wręczono w dniu szczególnym dla Litwinów. 6 lipca to ich święto państwowe, upamiętniające koronację Mendoga na pierwszego i jedynego króla Litwy w 1253 roku. Po odzyskaniu niepodległości w 1990 roku data ta wróciła do kalendarza jako jedno z najważniejszych świąt narodowych. Dla dyrektora z Białegostoku to bez wątpienia prestiżowy moment w karierze, a dla całego regionu – dowód na to, że ostateczne otwarcie Via Balticy pod Łomżą odbiło się głośnym echem daleko poza granicami Polski