Dziś zakończyliśmy przeszukiwanie dna rzeki Narew w okolicy Nowogrodu. Mimo intensywnych działań, które przez ostanie 3 weekendy prowadziliśmy, nie natrafiliśmy na żaden ślad wskazujący aby zaginiony chłopak w tym rejonie znajdował się pod wodą - informuje Tomasz Malinowski, prezes Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Łomży.
Pomimo przeszukania dużego terenu woprowcy nie znaleźli żadnych śladów w wodzie i wokół niej wskazujących na obecność zaginionego już ponad miesiąć temu Jakuba Szerszniewa.
- Niesprzyjające warunki nie pomagały nam w poszukiwaniach. Słaba przejrzystość wody, temperatura powietrza poniżej zera, brak słońca, zamarzający sprzęt, brak własnej echosondy, to wszystko nie pomagało nam w penetracji dna rzeki. Jednak starliśmy się w miarę dokładnie sprawdzić dno. Bark echosondy pokazał nam jak mocno odstajemy sprzętowo w akcjach poszukiwawczych na wodzie - dodaje prezes.
Reklama
Oczywiście wszyscy uczestniczyli w tej akcji charytatywnie. Czy wrócą do poszukiwań?
- Jeżeli zajdzie taka konieczność i pozwolą na to warunki to zapewne pomożemy. Teraz mamy czas na zdobycie funduszy na zakup echosondy, a czy nam się to uda czas pokaże- kończy Malinowski.