Pochodzący z Grajewa młody polityk robi błyskawiczną karierę polityczną. Były prezes Młodzieży Wszechpolskiej od 2015 roku zasiada w sejmowych ławach, a w ostatnim czasie został wiceministrem cyfryzacji. Wywołało to liczne kontrowersje wśród społeczeństwa i polityków, a jak wynika z zagranicznego raportu, nazwisko Andruszkiewicza zostało wymienione wśród osób będących agentami wpływu Kremla.
Chodzi o raport pt. "The Weaponization of Culture: Kremlin"s traditional agenda and the export of values to Central Europe". Eksperci przedstawili w nim sytuację w Europie pod kątem wpływów Rosji. Wskazano tam kilkanaście pochodzących z Polski osób, których aktywność jest zbieżna z interesami Kremla, o czym mogą nie zdawać sobie sprawy. Wśród nich znalazło się nazwisko Adama Andruszkiewicza - nowego wiceministra cyfryzacji. Obok pochodzącego z Grajewa polityka umieszczeni zostali również: Witold Tumanowicz, Artur Zawisza, Adam Małecki, Bartosz Berk, Krzysztof Bosak i Robert Winnicki.
Andruszkiewicz bezskutecznie startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego z ramienia Ruchu Narodowego w roku 2014. W latach 2015-2016 pełnił funkcję prezesa Młodzieży Wszechpolskiej. W wyborach parlamentarnych w 2015 roku uzyskał mandat posła na Sejm VIII kadencji, startując z list KWW "Kukiz"15". W latach 2016-2018 Andruszkiewicz był prezesem stowarzyszenia Endecja, które ostatecznie opuścił. W 2017 roku wystąpił z klubu Kukiz"15 i przystąpił do koła Wolni i Solidarni, które opuścił obejmując stanowisko Sekretarza Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.
Raport "The Weaponization of Culture: Kremlin"s traditional agenda and the export of values to Central Europe"