Reklama

Połamane drzewa i zerwana obróbka dachu. Krajobraz po przejściu wichury nad Łomżą i powiatem

Od samego rana nad Łomżą i powiatem mocno dmucha, co od razu przełożyło się na pełne ręce roboty dla służb ratunkowych. Krajobraz po wietrznym i nerwowym dniu? Połamane gałęzie, naderwane korzenie i uszkodzone konstrukcje. Strażacy do późnego popołudnia interweniowali kilkanaście razy.

Jak wygląda raport z terenu na godzinę 16:45? Bilans to łącznie 15 interwencji odnotowanych od samego rana. O szczegółach działań opowiada młodszy brygadier Paweł Leszczyński, zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Łomży.

Drzewa leciały na drogi, ucierpiał też budynek

Większość wezwań to klasyka przy takich porywach wiatru. Strażacy wyjeżdżali głównie do naderwanych systemów korzeniowych, pochylonych drzew oraz konarów, które runęły bezpośrednio na ciągi komunikacyjne, blokując ruch. Były jednak dwa zgłoszenia, przy których zrobiło się naprawdę niebezpiecznie.

Reklama

Pierwsza poważna sytuacja miała miejsce w Piątnicy Włościańskiej. Tam potężne drzewo niebezpiecznie pochyliło się bezpośrednio nad budynkiem. Na miejsce trzeba było zadysponować trzy zastępy strażaków, którzy zabezpieczali teren.

Z kolei około godziny 15:00 groźny meldunek napłynął z samej Łomży, a dokładnie z ulicy Sikorskiego. Silny podmuch wiatru zerwał tam obróbkę dachową. Na szczęście ratownicy szybko opanowali sytuację i zabezpieczyli naderwane elementy poszycia, dzięki czemu udało się uniknąć większych strat materialnych.

Reklama

Pracowite popołudnie w powiecie

Służby miały co robić nie tylko w mieście. Wiatr dał się we znaki mieszkańcom w kilku zakątkach regionu. Zdarzenia odnotowano na trasie Siwiki - Cieciory. Wcześniej wozy strażackie meldowały się również w miejscowości Grądy Małe (gm. Jedwabne) oraz w Starej Łomży nad Rzeką.

Późnym popołudniem akcje wciąż jeszcze trwały w rejonie Jedwabnego – zgłoszenia obsługiwano w Męczkach oraz w miejscowości Kotowo-Plac. Z kolei w samej Łomży strażacy musieli interweniować na parkingu przy ul. Sybiraków, gdzie na ziemię runął spory konar.

Reklama

Na szczęście, mimo wielu groźnie wyglądających sytuacji, nie ma żadnych informacji o osobach poszkodowanych. Wygląda też na to, że najgorsze już za nami. Prognozy na wieczór są łaskawsze – wiatr wyraźnie słabnie, a nowych zgłoszeń na stanowisko kierowania na szczęście już nie przybywa.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/07/2026 17:08
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości