Niepokojące informacje dotarły ostatnio z Młodzieżowego ŁKS-u. Do Prezydenta Łomży zwróciła się grupa rodziców, po których interwencji w klubie odbędzie się audyt wykorzystania publicznych środków, a władzę czasowo przejmie kurator. Wczoraj odbyło się spotkanie członków stowarzyszenia.
Wczorajsze spotkanie w auli PWSIiP miało być początkowo Walnym Zebraniem Sprawozdawczo-Wyborczym. Zamieniło się jednak w spotkanie nieformalne bo okazało się, że obecny zarząd na czele z prezesem Marcinem Trojanowskim nie ma umocowania prawnego i nie może zwołać Walnego. Jak do tego doszło?
Do Prezydenta Łomży wystąpiła z pismem grupa rodziców dzieci trenujących w MŁKS-ie, która poinformowała o dostrzeżonych nieprawidłowościach w klubie. Rodzice podnosili przede wszystkim fakt, że obecny zarząd nie zwołał w wymaganym statutem terminie Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego wobec czego od mniej więcej połowy 2015 roku działa bez umocowania prawnego. Co za tym idzie wszelkie umowy podpisywane przez ten zarząd nie mają mocy prawnej. W tym umowy na realizację zadań publicznych i pobierane na ten cel dotacje z miejskiej kasy. W tej sytuacji Prezydent musiał zarządzić w klubie audyt finansowy, a wkrótce ustanowiony zostanie kurator. To on dopiero będzie władny zwołać Walne, które wybierze nowy zarząd.
W piśmie od rodziców znalazło się więcej uwag odnośnie pracy obecnego zarządu klubu, ale ta opisana wyżej wygląda na najpoważniejszą, może bowiem skutkować koniecznością zwrotu dotacji, a to z kolei wpędzi klub w tarapaty finansowe i postawi pod znakiem zapytania jego dalsze funkcjonowanie. Tymczasem w MŁKS-ie trenuje ponad 500 dzieci z Łomży i regionu! Jak podkreślali obecni na wczorajszym spotkaniu, to dobro dzieci jest w tym wszystkim najważniejsze.
Jak można było wywnioskować z nastrojów panujących na sali, obecny zarząd wraz z prezesem cieszy się poparciem większości rodziców, którzy jednocześnie są członkami stowarzyszenia. Grupa, która podpisała się pod pismem do Prezydenta liczy, jak podała jedna z bardziej aktywnych mam, około 20-30 osób.
Jak się to wszystko skończy? Na razie nie wiadomo. Dyskusja podczas wczorajszego spotkania była momentami dość emocjonalna i trwała ponad dwie godziny. Zapraszamy na obszerną wideorelację z jej przebiegu.