Bezbramkowym remisem zakończyło się dzisiejsze spotkanie dwóch ŁKS-ów na łomżyńskim stadionie. W meczu 16. kolejki III ligi ŁKS 1926 Łomża podejmował liderujący w tabeli Łódzki Klub Sportowy. Po dobrym i prowadzonym w szybkim tempie spotkaniu drużyny podzieliły się punktami.
Jak przystało na lidera, to łodzianie jako pierwsi ruszyli do ataku. Gospodarze jednak nie zamierzali w tym meczu tylko się bronić i dość szybko pokazali przyjezdnym, że nie będzie to łatwy mecz. Choć goście, szczególnie w pierwszym minutach spotkania dłużej utrzymywali się przy piłce, to ŁKS 1926 również grał w piłkę i nie dopuszczał do groźnych sytuacji pod bramką Oliwera Wienczatka.
Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, ale sytuacji, które nazwalibyśmy 100-procentowymi nie stworzyła sobie żadna z drużyn. Aż do 45. minuty, kiedy to rzut wolny z ponad 30 metrów wykonywał Mariusz Baranowski. Wrzuconą przez niego na lewą stronę pola karnego gości piłkę przejął Rafał Maćkowski, który dośrodkował ją na dalszy słupek. Akcję zamykał Reinaldo Melao, któremu jednak zabrakło nieco szczęści, by wpakować futbolówkę do pustej bramki. Trzeba jednak powiedzieć, że nie było to proste, bo kapitan łomżan zagrał trudną piłkę, a Brazylijczyk musiał strzelać na wślizgu. Była to jedyna sytuacja przed przerwą, po której powinien paść gol.
Na drugą połowę przyjezdni wyszli pokrzepieni faktem, że na sektorze gości pojawili się kibice z Łodzi. Od początku ruszyli do ataku, ale podobnie jak w pierwszych 45 minutach natrafili na dobrze dysponowaną defensywę łomżan, którzy podobnie jak przed przerwą nie ograniczali się tylko do bronienia bezbramkowego wyniku. Biało-czerwoni z Łomży również atakowali i dążyli do strzelenia gola i w 54. minucie bliski tego był Damian Gałązka, którego ładny strzał z dystansu obronił Michał Kołba.
Patrząc na boisko i nie znając aktualnej tabeli III ligi nie sposób byłoby wskazać, która z drużyn jest liderem, a która zajmuje miejsce w dolnej części tabeli. Oba zespoły grały dość otwarte spotkanie, a ekipa z Łomży momentami potrafiła nawet zdominować łodzian i zepchnąć ich do dość głębokiej defensywy. ŁKS 1926 na pewno pokazał się w tym meczu z dobrej strony i gdyby piłkarze pokazywali na boisku taką jakość w większości spotkań, to z pewnością nie musieliby teraz oglądać się za siebie na strefę spadkową.
ŁKS 1926 Łomża - ŁKS Łódź 0:0
ŁKS 1926: Wienczatek - Wasilewski, Melao, Wasiulewski, Kamienowski - Gałązka, Maćkowski, Rydzewski, Baranowski, Olesiński - Drażba
ŁKS Łódź: Kołba - Bryła, Nowak, Guzik, Juraszek, Kocot, Pyciak, Radionov, Rozmus, Ślęzak, Gamrot