Już tylko kilka dni zostało do niedzieli 3 września, kiedy do urn wyborczych pójdą mieszkańcy miasta i gminy Nowogród. Wybierać będą nowego włodarza, który będzie rządził do końca obecnej kadencji samorządu. Zapytaliśmy więc mieszkanców Nowogrodu o ich oczekiwania wobec nowego burmistrza.
Śmierć dotychczasowego burmistrza Nowogrodu spowodowała konieczność zorganizowania przedterminowych wyborów włodarza gminy. Wybory zarządzone zostały na niedzielę 3 września. Zgłosiło się aż siedmiu kandydatów, spośród których mieszkańcy wybiorą jednego. Czy stanie się to już 3 września, czy dopiero w drugiej turze? Przy takiej liczbie kandydatów można z dużym prawdopodobieństwem mówić o tej drugiej możliwości. Wczoraj zapytaliśmy wyborców jakie są ich oczekiwania wobec osoby, która obejmie wkrótce ten urząd.
Mieszkańcy, którym zadaliśmy pytanie o to, co jest najważniejsze do zrobienia w Nowogrodzie, przeważnie mówili o tych samych, przyziemnych sprawach. Najczęściej przewijały się drogi, ulice, chodniki. Ważną sprawą jest też wodociąg i kanalizacja. Niektórzy z mieszkanców wskazują też konieczność przeniesienia urzędu gminy do nowego budynku. Czy te oczekiwania pokrywają się z tym, co obiecują kandydaci? Jeśli niezupełnie, to mają oni jeszcze szansę na korektę swoich programów wyborczych. W takich, niewielkich społecznościach najczęściej jednak bywa tak, że ludzie mają swoje sympatie i nie zwracają większej uwagi na to, co kandydaci obiecują. Przeważnie zresztą obiecują to samo lub prawie to samo. Są też, jak wszędzie, niezdecydowani i to głównie o ich głosy walczą kandydaci. Kto okaże się w tej walce najskuteczniejszy? Dowiemy się w najbliższą niedzielę.