Biogazownia w Czarnocinie w gminie Piątnica to temat, który ciągnie się od kilku lat. Jest dużo obaw mieszkańców okolicznych wsi czy taki obiekt będzie utrudnieniem w ich codziennym życiu. Jej inwestor zapewnia, że obawy są zbyteczne.
– Planowana jest budowa biogazowni rolniczej o mocy do 499 kw. wraz z wyposażeniem technologicznym – mówi Artur Wierzbowski, wójt Piątnicy.
W jej skład wejdzie m.in. kilka zbiorników naziemnych i podziemnych, budynki, silosy, drogi, chodniki, fundamenty, stacja transformatorowa, rurociągi, gazociągi i ciepłociągi. Koszty jej budowy wynoszą około 20 mln złotych.
Biogazownia rolnicza będzie przetwarzała wyłącznie substraty rolnicze i organiczne, takie jak gnojowica, obornik, resztki po żniwach czy inne odpady roślinne na gaz, który będzie spalany i wytwarzana będzie energia elektryczna.
Jak informuje nas Urząd Gminy w Piątnicy rocznie ma być wyprodukowane około 4,1 mln KWh energii elektrycznej.
Biogazownia będzie sąsiadować z terenami rolnymi. - Najbliższe zabudowania znajdują się w odległości około 320 metrów w kierunku południowym od granic terenu inwestycji – zaznacza wójt Piątnicy.
Co zyska gmina?
- Rolnicy z terenu gminy, a także lokalne firmy będą mogły sprzedawać substraty po cenach rynkowych oraz ograniczyć koszty jego przechowywania. Ponadto stworzone zostaną nowe miejsca pracy, a instalacje biogazowe to źródło dodatkowych przychodów do budżetu samorządu – informuje Artur Wierzbowski.
Na zadane pytanie czy biogazownia nie będzie utrudnieniem dla mieszkańców wsi otrzymaliśmy odpowiedź wójta Piątnicy, że planowana inwestycja nie wymagała przeprowadzenia oceny na środowisko. Wiemy jednak, że substraty będą przywożone na teren biogazowni.
Jak zapewnia nas Bartosz Siurnicki, prezes Biogazowni Piątnica zasady przechowywania substratów są wyjątkowo restrykcyjne. Ponadto tego typu obiekty są bardzo często kontrolowane przez polskie instytucje, typu Inspekcja Weterynaryjna czy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Mieszkańcy okolicznych wsi i kolonii nie są przeciwni budowie tej inwestycji, lecz niektórzy nie zgadzają się na tę, konkretną lokalizację. Na temat budowy biogazowni odbyło się 14 października ubiegłego roku spotkanie z mieszkańcami Czarnocina. Niektórzy obawiają się czy biogazownia nie spowoduje problemów z dostarczeniem wody do ich domów.
- Gmina Piątnica poinformowała nas, że wody powinno wystarczyć wszystkim mieszkańcom i naszej biogazowni. Jeśli będą problemy z zaopatrzeniem w wodę to jesteśmy w stanie wykopać własną studnię głębinową – zaznacza Bartosz Siurnicki.
Radny powiatowy udziałowcem w spółce
Inwestorem tego przedsięwzięcia jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością - Biogazownia Piątnica z siedzibą w Ostrołęce. Jej udziałowcami są Jan Kuczyński (przekazał ziemię pod budowę biogazowni), Grzegorz Kuczyński i spółka Bio Inwest.
Jan Kuczyński jest mieszkańcem Czarnocina, a zarazem przewodniczącym Rady Powiatu Łomżyńskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.
- Każda gmina powinna mieć swoją biogazownię – uważa Jan Kuczyński. - Ten obiekt to coś dobrego dla środowiska.