W obliczu protestów przed Zakładem Karnym w Przytułach Starych oraz rozgłosu medialnego wokół sprawy Macieja Wąsika i Mariusza Kamieńskiego - polityków Prawa i Sprawiedliwości, społeczeństwo i media zastanawiają się, czy dziś nastąpi ich zwolnienie. Prezydent Andrzej Duda, wykorzystując swoje konstytucyjne uprawnienia, podjął dziś decyzję o uruchomieniu procedury ułaskawieniowej dla osadzonych polityków.
Maciej Wąsik, skazany za udział w tzw. aferze gruntowej, miał odsiedzieć wyrok dwóch lat pozbawienia wolności w Przytułach Starych. Od momentu osadzenia polityków Prawa i Sprawiedliwości, partia oraz jej zwolennicy rozpoczęli protesty, które przybrały na sile. Do Przytuł Starych przybył nawet w ubiergłym tygodniu prezes partii Jarosław Kaczyński, by wesprzeć protestujących i przemówić do nich.
We wtorek 23 stycznia o godz. 17.30 prezydent Andrzej Duda wygłosił oświadczenie. Duda przypomniał o kontekście afery gruntowej, walce z korupcją, a także o procesie skazania polityków. Pomimo kontrowersji i sporów prawnych dotyczących jego decyzji o ułaskawieniu, prezydent wyraził determinację w dążeniu do ich natychmiastowego zwolnienia.
Romualda Wąsik, żona jednego z ułaskawionych, wyraziła ulgę i radość z decyzji prezydenta, podkreślając, że jej mąż spędził 15 dni w "bezprawnym uwięzieniu". Protestujący przed zakładem karnym, wyposażeni we flagi i transparenty, oczekują na dalszy rozwój wydarzeń.
Mimo obietnicy prezydenta, eksperci i prawnicy podkreślają, że faktyczne zwolnienie polityków zależy od dopełnienia wymaganych procedur. Czy uda się je zrealizować jeszcze dziś, pozostaje kwestią otwartą i zależy od szybkości działania odpowiednich instytucji. Sytuacja jest dynamiczna…