Reklama

Derby regionu dla ŁKS-u [VIDEO i FOTO]

29/10/2016 17:50

3:0 pokonał ŁKS 1926 Łomża drużynę Ruchu Wysokie Mazowieckie w trzecioligowych derbach regionu. Po jednym golu strzelili Paweł Drażba i Rafał Maćkowski. Bramkę samobójczą dołożył Patryk Pasko. Zwycięstwo pozwoliło biało-czerwonym awansować na 9. miejsce w tabeli i odrobić część straconych w ostanich meczach punktów.

Piękna, słoneczna pogoda jeszcze na pół godziny przed meczem w krótkim czasie zmieniła się w gęste opady najpierw deszczu, a później gradu, po których boisko na stadionie miejskim w Łomży pokryło się białą wartwą lodu. Na szczęście dość szybko gradowa chmura, a z nią nawałnica, przesunęła się dalej na wschód i z niewielkim opóźnieniem sędzia mógł rozpocząć zaplanowane na godz. 14.00 spotkanie.

Przed pierwszym gwizdkiem piłkarze ustawili się na kole środkowym i uczcili chwilą ciszy pamięć młodego kibica ŁKS-u Kevina, który mimo wielkiej chęci życia przegrał niestety walkę ze śmiertelną chorobą.

Reklama

Piłkarze bardzo chcieli dziś wygrać dedykowane Kevinowi spotkanie i widać to było od pierwszych minut. ŁKS grał dziś do przodu i choć wielkiej jakości piłkarskiej nie było, co po części można usprawiedliwiać warunkami atmosferycznymi (pokryta kulkami z lodu murawa), to ŁKS prezentował się na pewno inaczej niż w ostatnich meczach. Nie było murówania bramki, była chęć atakowania, co prędzej czy później musiało przynieść efekty.

Pierwszą i od razu znakomitą okazję do otwarcia wyniku ŁKS miał w 22. minucie. Prostopadłe podanie z głębi pola otworzyło drogę do bramki Pawłowi Drażbie. Niestety, tym razem jeszcze, w sytuacji sam na sam, lepszy okazał się znany z występów w biało-czerwonych barwach Rafał Rakowiecki. Natomiast w końcówce pierwszej połowy, po zamieszaniu w polu karnym gości, Drażba umieścił piłkę w siatce i mógł cieszyć się ze swojego pierwszego trafienia w biało-czerwonych barwach.

Reklama

Drugą połowę goście chcieli zapewne rozpocząć od ataków, które miały im przynieść wyrównanie. Zamiast tego jednak to ŁKS wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. W 54. minucie, po indywidualnej akcji lewą stroną Damiana Gałązki i mocnym dośrodkowaniu lot piłki przeciął Patryk Pasko i wepchnął piłkę do własnej bramki. Zaraz po wznowieniu gry ze środka boiska zespół z Wysokiego Mazowieckiego zaliczył stratę piłki w środku pola, po której w dobrej sytuacji znalazł się Michał Sadowski. Łomżyński napastnik próbował zaskoczyć bramkarza gości strzałem z okolic narożnika pola karnego, jednak tym razem na wysokości zadania stanął Rakowiecki. Podobnie jak 10 minut później, kiedy na bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego zdecydował się Mariusz Baranowski.

Przy wyniku 2:0 ŁKS nie cofnął się od razu, jak to miał dotychczas w zwyczaju, ale starał się rozgrywać piłkę na połowie przeciwnika. Trwało to kilkanaście minut, po czym jednak górę wzięła chęć obrony korzystnego wyniku. Ełkaesiacy nie mieli jednak zamiaru kurczowo trzymać się swojego pola karnego i czekali na okazje do kontr. Jedna z nich zakończyła się trzecim golem. W samej końcówce meczu dynamicznym rajdem lewą stroną boiska popisał się Mariusz Baranowski, który po wbiegnięciu w pole karne został ścięty równo z trawą i sędzia nie miał wątpliwości wskazując na 11. metr. Pewnym wykonawcą rzutu karnego był kapitan biało-czerwonych Rafał Maćkowski.

Reklama

W następnej kolejce zespół trenera Mateusza Miłoszewskiego zmierzy się w kolejnym meczu derbowym - tym razem z rezerwami białostockiej Jagiellonii. Spotkanie rozegrane zostanie w piątek 4 listopada na stadionie w Wysokiem Mazowieckiem.

ŁKS 1926 Łomża - Ruch Wysokie Mazowieckie 3:0 (1:0)

Bramki: Drażba, Pasko (sam.), Maćkowski

ŁKS 1926: Lipiec - Kamienowski, Melao, Wasiulewski, Wasilewski - Maćkowski, Baranowski, Świderski (67. Rydzewski), Gałązka - Sadowski (90. Kimura), Drażba (89. Tarnowski)

Ruch: Rakowiecki - Faszczewski, Pasko, Piłatowski, Brokowski, Poduch, Zalewski, Grochowski, Mleczek, Borowik, Rogowski

Reklama

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama