Choć pogoda sprzyja wysypowi grzybów, to nie po nie wybrał się do lasu 19-letni mieszkaniec okolic Wysokiego Mazowieckiego. Nastolatek w lesie założył własną plantację marihuany. Z doniesień policji wynika, że to coraz częstszy sposób ukrywania narkotyków.
Młody mężczyzna swoją plantację założył w masywie leśnym na terenie gminy Klukowo. 19-latek został zatrzymany przez policję w chwili, kiedy wycinał część hodowanych przez siebie roślin.
Funkcjonariusze przeszukali też miejsce zamieszkania hodowcy. W domu znaleźli, jak informuje oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, wiadro z blisko metrowym krzakiem konopi.
19-latek został zatrzymany. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Założenie plantacji marihuany w lesie to coraz częstszy sposób próby ukrycia narkotyków przed policją. Pod koniec lipca policjanci z łomżyńskiej komendy zatrzymali dwóch młodych mężczyzn, którzy hodowlę składającą się z siedemnastu krzaczków konopi, utrzymywali w lesie pod Łomżą. Plantacja została zniszczona.