- Drogi do Nowogrodu i Śniadowa zostaną wybudowane, bo są bardzo ważne dla województwa - zapewnia członek zarządu województwa podlaskiego Stefan Krajewski. Realizacja tych inwestycji stanęła pod znakiem zapytania z powodu znacznie wyższych cen zaproponowanych w ofertach przetargowych niż środki, jakie na ten cel zostały przeznaczone.
Na wczorajszą sesję Sejmiku Województwa Podlaskiego wybrali się wójtowie z gmin żywotnie zainteresowanych budową obu dróg, aby zwrócić się do samorządu z apelem o ich dofinansowanie. Zanim przewodniczący Sejmiku Jarosław Dworzański otworzył sesję, udzielił głosu - na prośbę wiceprzewodniczącego Marka Olbrysia - wójtowi gminy Łomża Piotrowi Kłysowi, który argumentował, że obie drogi są ważne nie tylko lokalnie, ale dla całego województwa i dlatego znalazły się na bardzo wysokich pozycjach - drugiej i czwartej - w planie transportowym przyjętym przez władze województwa. Wczoraj nie padły jednak żadne deklaracje w tej sprawie.
Dzisiaj, na temat budowy obu dróg wypowiedział się członek zarządu województwa Stefan Krajewski, który zapewnił, że obie drogi zostaną wyremontowane i stanie się to w zakładanym wcześniej terminie czyli do listopada 2019 roku. Zmianie ulegnie jednak naprawdopodobniej zakres robót przy drodze nr 677 Łomża Śniadowo.
- Chcemy żeby te drogi powstały, bo są to drogi wojewódzkie, które znalazły się w planie transportowym województwa podlaskiego na drugim i czwartym miejscu i mimo tego, że przetargi zostały rozstrzygnięte i te kwoty są dużo większe, to musimy znaleźć środki i możliwości, żeby te drogi powstały - zapewnia Stefan Krajewski.
Jak tłumaczy Krajewski, zarząd województwa zamierza znaleźć dodatkowe środki na przebudowę drogi 645 Łomża - Nowogród z obejściem Starych Kupisk, bo w tym przypadku różnica pomiędzy ceną z przetargu a środkami, jakie zostały zaplanowane nie jest tak duża, jak w przypadku drugiej z dróg. Przypomnijmy, że jedyna oferta jaka wpłynęła na to zadanie opiewa na 53 392 409,46 zł natomiast podana przez PZDW ktowa, jaką dysponuje, to 33.810.000,04 zł. Choć więc różnica jest znaczna, bo blisko 19,5 mln złotych, to jednak nie tak ogromna, jak w przypadku drogi 677.
Z drogą do Śniadowa jest znacznie większy problem, bo w tym przypadku oferty złożone na drugi przetarg (ogłoszony po unieważnieniu pierwszego z powodu zbyt wysokich cen) okazały się jeszcze wyższe niż za pierwszym razem. Zadanie to zostało podzielone na dwie części. Pierwsza obejmuje odcinek od granic Łomży do końca Konarzyc wraz z obejściem tej miejscowości, natomiast druga przebudowę całego odcinka od Konarzyc do Śniadowa. Jak się okazało, tańsza oferta, złożona przez BUDIMEX, na pierwszą część opiewa na kwotę 35 389 610,43 zł, co praktycznie wyczerpuje całość zaplanowanych na obie części środków (35 580 000,02 zł). Natomiast drugą część zamówienia BUDIMEX, który w tym przypadku również złożył niższą ofertę, wycenił na 55 411 410,21 i tyle właśnie brakuje, by zrealizować całą inwestycję w ząłożonym kształcie.
- O tej drodze jeszcze dyskutujemy, rozmawiamy z Zarządem Dróg Wojewódzkich i na zarządzie województwa. Prawdopodobne rozwiązanie jest takie, że wybudujemy tę obwodnicę Konarzyc, a dalej ewentualnie to połączenie pomiędzy Konarzycami a Śniadowem przebudować po prostu starodroże, poprawić stan nawierzchni i tam gdzie będzie potrzeba, to zrobić przebudowę żeby to spełniało swoje zadanie - tłumaczy Stefan Krajewski.
Oznacza to ograniczenie zakresy robót, bo nie powstanie choćby ścieżka rowerowa planowana na całej długości i w większości wymieniona zostanie tylko nawierzchnia, ale najważniejsza dla mieszkańców Konarzyc obwodnica ich miejscowości powstanie tak, jak została zaplanowana. Jak mówi Krajewski, żadnych nowych przetargów już nie będzie i wszystko ma być realizowane w ramach czasowych określonych w przetargach, które otwarte zostały 8 września czyli do listopada 2019 roku obie obwodnice zostaną wybudowane, a drogi wyremontowane.