Na razie huragan Ksawery w Łomży szkód nie wyrządził. Strażacy potwierdzają, że noc minęła bardzo bezpiecznie. Mniej spokojnie było poza miastem- tam wiatr łamał gałęzie. Konary do tej pory tarasują przejazdy, do tego na drogach jest bardzo ślisko.
- O dziwo nie mieliśmy wyjazdów do usuwania skutków wichury w Łomży i najbliższym regionie, noc minęła naprawdę bardzo spokojnie- przekazuje dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łomży.
O ile jednak "Ksawery" oszczędził miasto, w regionie nie był tak łaskawy. W nocy strażacy kilkanaście razy byli wzywani m. in. w okolice Kolna, Wysokiego Mazowieckiego i Grajewa. Większość interwencji dotyczyła usunięcia z dróg połamanych konarów drzew. W dalszym ciągu na drogach można jednak spotkać utrudniające przejazd gałęzie.
Drogi poza miastem są bardzo śliskie. Większość z nich pokrywa świeży śnieg, oblodzenia występują m. in. na drodze nr 66 za Wysokiem Mazowieckiem. Aktualną sytuację na drogach można śledzić w serwisie internetowym Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.