20-letni motocyklista stracił panowanie nad pojazdem, na łuku wypadł z wytyczonej drogi i uderzył w drzewo. Rannego mężczyznę znaleźli koledzy. Zmarł nad ranem, w szpitalu.
Do tragicznego zdarzenia doszło dziś ok. godz. 1.00 w nocy na trasie Osowiec- Ruda Osowiecka w gminie Zbójna.
- Mężczyzna spędzał wieczór u kolegów. Przy pożegnaniu znajomi zaznaczyli, by skontaktował się z nimi, kiedy dotrze do domu. Po upływie dłuższego czasu, kiedy motocyklista nie nawiązał kontaktu, wyruszli drogą, którą miał wracać- opisuje podinsp. Krzysztof Pilcicki z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
W pewnym momencie koledzy zauważyli przy drodze kask, należący do znanego im mężczyzny. Kilka metrów dalej, w lesie, znaleźli kolegę. Zawiadomili pogotowie. Ciężko rannego 20-latka wkrótce zabrała karetka. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować. Zmarł nad ranem.
Policjanci ustalili, że motocyklista kierujący yamahą stracił panowanie nad pojazdem i na łuku drogi wypadł z jezdni. Przejechał jeszcze kilka metrów. Rozbił się na drzewie w głębi lasu.