O wielkim szczęściu może mówić litewski kierowca peugeota oraz kierująca fordem mondeo. W sobotnie popołudnie na prostym odcinku drogi krajowej nr 61 w Kisielnicy Litwin prawdopodobnie zasnął za kierownicą, zjechał na prawą stronę i z wielkim impetem uderzył najpierw w betonowy element mostka a później w skręcającą fordem mondeo na pobliską posesję mieszkankę Cydzyna.
Pędzący Peugeot cudem tylko otarł się od wjeżdżającego na posesję forda, wzniósł się delikatnie w powietrze i po chwili zaczął dachować - relacjonują świadkowie wydarzenia.
Na szczęście zderzenie obu aut nie było czołowe i uszkodzeniu uległy jedynie pojazdy. Żaden z kierowców nie doznał obrażeń.
Zniszczony peugeot do dzisiaj "straszy" podróżujących drogą krajową 61. Jak przekazali nam świadkowie, sprawca kolizji został zobowiązany przez policję do usunięcia auta w przeciągu kilku dni.
Niech zdarzenie to będzie przestrogą dla wszystkich, którzy prowadzą swoje samochody i czują nawet niewielkie zmęczenie. Zaśnięcie za kierownicą to jedna z główny przyczyn wypadków drogowych.