Przez ponad dwa lata bił żonę, znęcał się nad nią psychicznie, aż wreszcie zagroził zabójstwem. W połowie sierpnia obok własnego domu postawił dwa samochody i dwa ciągniki, a potem podpalił pierwszy z samochodów. Do dramatycznych wydarzeń doszło w miejscowości Jabłoń Dąbrowa w powiecie wysokomazowieckim.
Jarosław P. swoją żonę Danutę bił przez kilka lat. Prokuratora Rejonowa w Wysokiem Mazowieckiem zarzuca mu znęcanie się psychiczne i fizyczne od maja 2010 roku do sierpnia tego roku.
- Podejrzany będąc pod wpływem alkoholu wszczynał bez powodu awantury, wyzywał żonę wulgarnymi słowami, poniżał ją, groził jej zabójstwem- wylicza prokurator Prokuratury Okręgowej w Łomży.
Apogeum awantura domowa osiągnęła 16. sierpnia. Tego dnia Jarosław P. uderzył swoją żonę pięścią w głowę i rękę. Rozbił sprzęty, które małżonkowie mieli w domu i zagroził podpaleniem zabudowań.
Groźbę zaczął realizować- w bliskiej odległości od mieszkania i zabudowań gospodarczych ustawił dwa samochody i dwa ciągniki, oblewając je łatwopalną cieczą. Podpalił pierwszy z nich.
Ogień strawiłby wszystko, gdyby nie sąsiedzi, którzy ugasili płomienie.
Jarosław P. został zatrzymany. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i wydał decyzję o osadzeniu mężczyzny w areszcie tymczasowym. Na razie spędzi tam dwa miesiące.