To była gala, o której kibice będą mówić jeszcze długo. Blisko tysiąc widzów, ring ustawiony na płycie Stadionu MOSiR w Łomży, widowiskowe pojedynki i ogromne sportowe emocje sprawiły, że Fight District 3 na stałe zapisała się w historii łomżyńskich sportów walki.
Kulminacją wieczoru była nie tylko efektowna walka wieczoru, ale również zapowiedź wielkiego powrotu Adama Kownackiego do rodzinnego miasta.
Organizatorzy od miesięcy zapowiadali Fight District 3 jako największe wydarzenie sportów walki w regionie. Już od pierwszych walk było jasne, że kibice nie będą mogli narzekać na brak emocji. Wyjątkowej atmosfery dodawała lokalizacja. Po raz pierwszy ring stanął na stadionie w Łomży.
Początek gali nie ułożył się po myśli gospodarzy. Artur Cholewicki z Hunter Kickboxing Łomża musiał uznać wyższość Mateusza Robaka z Lublina. Chwilę później Ernest Mroczek pokonał kolejnego reprezentanta gospodarzy, Jakuba Maliszewskiego.
Z każdą kolejną walką emocje jednak rosły. Świetny występ zanotował podopieczny Macieja Tercjaka - Sebastian Włodarski. Reprezentant gospodarzy zaprezentował wysoką formę i zakończył pojedynek przed czasem, nokautując Stanisława Zdunka w trzeciej rundzie.
Jednym z najważniejszych momentów wieczoru był co-main event. Marcin Majewski potrzebował zaledwie chwili, aby rozprawić się z Szymonem Kałużnym. Po zwycięstwie odebrał mistrzowski pas, a następnie zaskoczył publiczność ogłaszając zakończenie swojej sportowej kariery. Był to niezwykle wzruszający moment, który kibice nagrodzili długimi brawami.
Największe emocje przyniosła jednak walka wieczoru. Ulubieniec łomżyńskiej publiczności Dominik „Domino” Dąbrowski po raz kolejny udowodnił swoją klasę. Błyskawicznie posłał na deski Kamila Sziterlę i odniósł efektowne zwycięstwo przed własną publicznością. Po zakończeniu pojedynku nie zapomniał jednak o słowach uznania dla rywala, który przyjął walkę zaledwie kilka dni przed galą i odważnie stanął do starcia z faworytem.
Jednym z największych bohaterów wydarzenia był również Adam Kownacki. Pięściarz wywodzący się spod Łomży pojawił się na gali i przekazał kibicom wiadomość, na którą wielu czekało od lat. Zapowiedział, że jeszcze w tym roku stoczy walkę w rodzinnym mieście. Jak poinformował, pojedynek odbędzie się 21 listopada, a sam określił go mianem swojego „ostatniego rozdziału”.