Dziś rano nad naszymi głowami miało miejsce nietypowe zdarzenie, które przykuło uwagę wielu mieszkańców. Po godz. 7 hiszpański samolot wojskowy Airbus A400M Atlas wystartował z litewskiego lotniska w Szawlach i przez ponad godzinę wykonywał manewry na bardzo niskim pułapie nad Jedwabnem, Łomżą, Stawiskami, Nowogrodem oraz Czerwonym Borem. W pewnych momentach maszyna znajdowała się na wysokości zaledwie 750 metrów, co wywołało mieszane reakcje wśród mieszkańców.
Airbus A400M Atlas to imponujący, 44-metrowy samolot transportowy, który jest znacznie większy od popularnych pasażerskich boeingów 737. Jego niskie przeloty w niewielkiej odległości od ziemi wzbudziły niemałą sensację. Dla wielu osób taki widok był rzadkim i fascynującym doświadczeniem, ale dla niektórych mieszkańców okazał się źródłem strachu i niepokoju. Niektórzy podziwiali potęgę i zwinność olbrzymiego samolotu, inni jednak obawiali się, że mogło dojść do jakiejś awarii.
- To było coś niesamowitego zobaczyć tak wielką maszynę tak nisko nad naszymi głowami - pisze do redakcji jeden z mieszkańców Szblaka (gm. Nowogród), inny mieszkaniec Jedwabnego wyznał: - Na początku byłem przerażony, myślałem, że coś złego się dzieje.
Najprawdopodobniej niskie przeloty hiszpańskiego samolotu były częścią regularnych ćwiczeń wojskowych. W tym samym czasie nad Łomżą można było zauważyć myśliwce latające na większej wysokości, co sugeruje koordynowane działania w ramach manewrów wojskowych. Tego rodzaju ćwiczenia są kluczowe dla utrzymania gotowości operacyjnej i zdolności bojowych sił zbrojnych.