Reklama

Jak nauczyć dzieci przedsiębiorczości oraz jak mówić o finansach od najmłodszych lat?

15/05/2025 07:46

Wielu rodziców zadaje sobie pytanie, kiedy i jak najlepiej zacząć wprowadzać dzieci w świat pieniędzy. Czy kilkulatek powinien wiedzieć, czym jest budżet? Czy nastolatek musi znać pojęcie i definicję RRSO? Czy warto od małego uczyć oszczędzania? Odpowiedź brzmi: tak, ale w odpowiedniej formie dostosowanej do wieku dziecka.

Przedsiębiorczość i świadomość finansowa to kompetencje przyszłości – dlatego warto je rozwijać już od najmłodszych lat. Często brakuje tej wiedzy w szkole od podstaw, dlatego tak ważne jest, aby przejść ten warsztat z dzieckiem. Zwłaszcza w świecie, gdzie codziennością jest dostęp do usług finansowych – takich jak zakupy online, konta oszczędnościowe, obligacje czy lokaty. Świadomość narzędzi, sektorów i produktów finansowych oraz usług jakich mamy na rynku jest również istotna, gdyż w razie nagłego wypadku, a chwilowo braku oszczędności szybka wypłata pożyczki na konto, może przynieść ulgę i okazać się rozwiązaniem problemu lub chwilowego kryzysu. Od dorosłych odpowiednio przekazana wiedza wymaga doświadczenia oraz odpowiedzialności, a od dzieci zrozumienia podstaw.

Reklama

Dlaczego warto zacząć wcześniej?

Dzieci uczą się od najmłodszych przez obserwację, a później naśladują nasze wzorce i zachowania. Jeśli widzą, że na co dzień ich rodzice planują wydatki, rozmawiają o pieniądzach otwarcie, planują, pracują i podejmują rozsądne decyzje zakupowe – przyjmują to za normę. Wczesna edukacja finansowa, czyli tłumaczenie dziecku dlaczego rodzic pracuje i powinien odkładać, nie oznacza od razu uczenia od najmłodszych lat inwestowania na giełdzie. To rozmowy o tym, skąd biorą się pieniądze, dlaczego trzeba pracować, aby je zdobyć, jakie są możliwości zarobków w danym okresie życie, oraz jak najrozsądniej pieniądze wydawać na rzeczy ważne, przyjemne, ale to też o tym, jak nimi odpowiednio zarządzać.

Reklama

Już pięcioletnie dziecko można uczyć podstaw oszczędzania. Nie musisz zakładać konta bankowego dla swojego malucha, wystarczy skarbonka i system nauczenia swojego dziecka symbolicznego odkładania ze swojego „kieszonkowego” – nawet 5zł miesięcznie lub tygodniowo. Zamiast dawać pieniądze bez powodu, warto czasem „wypłacać” je dzieciom w zamian za konkretne działania. Dziecko widzi, że pieniądze nie otrzymuje się za darmo, ponadto zyskuje poczucie sprawczości, a sam fakt pieniądza przestaje być tematem abstrakcyjnym.

Bardzo ważna jest tutaj uważna rozmowa oraz odpowiednia równowaga w nagradzaniu finansowo, żeby nasze dziecko nie dostawało pieniędzy za każdą drobną codzienną pomoc, lecz aby miało odpowiednią informację oraz edukacje w kontekście tego, że bycie częścią rodziny również oznacza bycie odpowiedzialnym za wspólne obowiązki, nie tylko za pieniądze.

Najlepsze więc tutaj będzie podejście mieszane, np. za podstawowe obowiązki w codziennych zadaniach każdego z nas, takich jak: sprzątanie pokoju czy robienie zakupów dzieci nie powinny oczekiwać pieniędzy, ale za większe zadania, które wykonujemy raz na jakiś czas, np. umycie bramy ogrodowej, posprzątanie auta czy garażu, pomoc w gotowaniu na różnego rodzaju imprezy rodzinne - mogą dostać drobne wynagrodzenie za dodatkowo poświęcony czas. Można też zastanowić się nad kwestią nagradzania dzieci za dodatkowe czynności nie tylko pieniędzmi, ale rzeczami zbliżającymi więzi rodzinne – takie jak wspólne wyjście do kina na wybrany seans czy wycieczka za miasto albo do wesołego miasteczka. W ten sposób też pokazujemy naszej latorośli, że współpraca w rodzinie to też dobry element budowania więzi.

Reklama

 

Nauka przez zabawę i codzienne sytuacje

Nie ma lepszego sposobu na naukę niż praktyka. Wiele rodzin korzysta z prostych form „domowego biznesu” – sprzedaży lemoniady przed domem, organizacji mini-kiermaszu, wyprzedaży garażowej, czy sprzedaży używanych zabawek lub rękodzieł. To doskonała okazja, by pokazać dziecku, czym jest produkt, jak powstaje wartość, i jak działa wymiana za sprzedaż towaru.

Warto wprowadzać dziecko w planowanie większych zakupów, czyli sukcesywnie pomagać mu osiągać jego cele. Marzy o nowej grze, rowerze albo wymarzonej zabawce? To świetny moment, aby nauczyć go systematycznego odkładania pieniędzy. Można wspólnie rozpisać na tablicy lub kartce plan odkładania potrzebnej kwoty, aby obliczyć, ile tygodni będzie musiało zbierać oraz rozważyć, z czego może zrezygnować, aby na koniec wspólnie zrealizować zakup i cieszyć się sukcesem. Satysfakcja z takiego zakupu jest ogromna, droga do niego przedstawiona jest ciekawa i zachęcająca, a nauka bezcenna.

Warto również spróbować dotrzeć do wiedzy dziecka poprzez gry edukacyjne. Dobrym rozwiązaniem dla dzieci od 6 lat będzie gra Mały inwestor, gdzie dziecko uczy się od małego jak zarabiać, mnożyć i oszczędzać pieniądze.

Reklama

RRSO, budżet, promocje – język finansów nie musi być nudny

Starszym dzieciom i nastolatkom można stopniowo tłumaczyć bardziej złożone pojęcia – jak działa karta debetowa, a jak kredytowa, co to jest kredyt, a czym jest pożyczka, a także co to są odsetki i RRSO (Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania) i dlaczego ważne jest, aby używać danego wskaźnika w kontekście wybrania dla siebie najlepszej propozycji w przyszłości, jeżeli pojawi się taka potrzeba. Dla młodzieży może to być pierwszy kontakt z tematem zadłużenia i odpowiedzialności finansowej – warto podkreślić, że nie każdy dostęp do pieniędzy oznacza „darmową gotówkę”.

Reklama

Przy okazji wspólnych zakupów można porozmawiać z dzieckiem o porównywaniu cen, czytaniu umów i unikaniu impulsywnych wydatków czy zachcianek pod wpływem emocji. Jeżeli to wszystko dobrze pokażemy i wytłumaczymy, wówczas dzieci bardzo szybko zrozumieją, że promocja nie zawsze oznacza oszczędność - a bywa nie raz tylko dobrym działaniem marketingowym. Dodatkowo warto, aby dowiedzieli się, że pożyczone pieniądze w instytucjach finansowych trzeba oddać – często z dodatkowym procentem.

Przyszłość należy do przedsiębiorczych – spraw aby Twoje dziecko dołączyło do tego grona

Reklama

Dobrze wykształcona umiejętność zarządzania pieniędzmi to nie tylko codzienna zaleta, ale też klucz do samodzielności i pewności siebie w dorosłym życiu. Wiedza ta, przyda się również w planowaniu budżetu przyszłej rodziny oraz następnych pokoleń. Przedsiębiorczość to również kreatywność, zaradność, umiejętność pracy zespołowej oraz elastyczność w myśleniu – cechy niezwykle cenione na rynku pracy.

Jeśli dziś pokażesz swojemu dziecku, jak działa wartość pieniądza, jak planować wydatki i jak wyznaczać cele finansowe – jutro będzie potrafiło świadomie zarządzać własnym budżetem i podejmować dobre decyzje, także w świecie dorosłych finansów.

Szkoły coraz częściej wprowadzają elementy edukacji ekonomicznej, ale to dom jest najważniejszym miejscem nauki. To tutaj dzieci uczą się postaw, sposobu myślenia i wartości. Ucząc je zaradności finansowej, dajemy im więcej niż regularne kieszonkowe – dajemy im narzędzia, aby w przyszłości były niezależne, mądre i odpowiedzialne.

Reklama

Jeżeli nie czujesz się gotowy na siłach, w kwestii edukacji swojego dziecka, warto poszukać książek czy poradników, a także możesz zapisać swoje dziecko na kurs online lub stacjonarny.  Specjaliści – czyli psychologowie oraz eksperci finansowi, dzięki doświadczeniu odpowiednio wprowadzą Twoje dziecko w praktyczny świat finansów. W Internecie znajdziesz mnóstwo opcji, np. na stronie świnka z klasą, możesz wybrać interesujące warsztaty edukacyjne i zapisać swoje dziecko na stacjonarne zajęcia, gdzie grupy są tworzone w zależności od jego wieku.

Reklama

 

Źródło: Art. sponsorowany
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości