Młody, 21-letni mężczyzna zginął w wypadku samochodowym, do którego doszło w miniony weekend. W innym zdarzeniu tego samego dnia rannych zostało pięć osób. W obu przypadkach uczestniczył tylko jeden pojazd. W pierwszym samochód, a w drugim - konna bryczka.
O pierwszym zdarzeniu dyżurny wysokomazowieckiej Policji poinformowany został w minioną sobotę, około godziny 3.00 nad ranem. Do wypadku doszło w Czyżewie, na ulicy Przemysłowej. Na miejsce natychmiast skierowaniu zostali policjanci.
Ze wstępnych policyjnych ustaleń wynika, że 21-letni kierujący oplem jechał w kierunku ul. Szkolnej. W pewnym momencie, na prostym odcinku drogi mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewe pobocze i uderzył w słup, po czym wielokrotnie dachował. Niestety w wyniku doznanych obrażeń 21-latek zginął na miejscu.
Kolejne zdarzenie miało miejsce w miejscowości Jabłoń Kościelna, w gminie Nowe Piekuty. O zdarzeniu dyżurny wysokomazowieckiej jednostki Policji poinformowany został w minioną sobotę, około godziny 20.30. Na miejsce natychmiast skierowane zostały policyjne patrole.
Funkcjonariusze wstępnie ustalili, że 40-letni woźnica przewoził bryczką zaprzęgniętą w dwa konie sześcioro pasażerów. W pewnym momencie, gdy zaprzęg znajdował się na ulicy Cmentarnej, z niewyjaśnionych przyczyn konie zaczęły gwałtownie galopować. Woźnica nie był w stanie nad nimi zapanować. Z rozpędzonej bryczki wypadła na jezdnię 7-letnia dziewczynka oraz 43-letni mężczyzna, który próbował ratować dziecko. Następnie konie wbiegły na chodnik, po czym zaprzęg przewrócił się na bok a z bryczki wypadli pozostali pasażerowie i woźnica. Z obrażeniami ciała do szpitala trafiło troje dzieci w wieku: 3, 7 i 11 lat oraz 49-letni pasażer i 40-letni woźnica zaprzęgu.
Szczegółowe okoliczności obu tych zdarzeń wyjaśniają wysokomazowieccy policjanci.