Reklama

Kajetan Balkiewicz i Filip Rudczyk płynęli w elicie. "Życiówki" podopiecznych Kutnego

21/10/2025 13:46

W miniony weekend w Warszawie odbyła się jedna z najważniejszych imprez pływackich w kraju: PGE Grand Prix - Puchar Polski. Na starcie stanęło aż 650 zawodników z 90 klubów z całej Polski, w tym reprezentanci kraju walczący o minima na Mistrzostwa Europy, które odbędą się w Lublinie. 

Wśród elity polskiego pływania znalazło się także dwóch reprezentantów Butterfly Łomża: Kajetan Balkiewicz (14 lat) i Filip Rudczyk (16 lat), podopieczni trenera Bartosza Kutnego. Dla młodych pływaków był to nie tylko sprawdzian formy, ale i cenne doświadczenie w rywalizacji z najlepszymi zawodnikami w kraju. W zawodach wzięli udział zarówno seniorzy, jak i juniorzy, a poziom sportowy był niezwykle wysoki.

Choć to dopiero początek sezonu startowego, obaj zawodnicy mogą być z siebie dumni – każdy z nich ustanowił nowe rekordy życiowe.

Kajetan Balkiewicz - debiutant na zawodach tej rangi poprawił swoje najlepsze wyniki we wszystkich startach w stylu dowolnym. Szczególnie dobrze zaprezentował się na długich dystansach, 400 m i 1500 m, potwierdzając swoje predyspozycje do tego typu konkurencji. Dużym pozytywnym zaskoczeniem był także start na 200 m, gdzie Kajetan również ustanowił znakomitą życiówkę.

Reklama

Filip Rudczyk z kolei poprawił swoje rekordy w trzech startach. Na dystansach 100 m i 200 m stylem grzbietowym uzyskał bardzo dobre czasy, które dają nadzieję na wysokie wyniki podczas grudniowych Mistrzostw Polski 16-latków. Do tego na 100 m stylem motylkowym pobił swój czerwcowy rekord aż o 1,4 sekundy.

O randze warszawskiego Grand Prix świadczy nie tylko liczba uczestników, ale także liczne minima na seniorskie mistrzostwa Europy oraz kilka nowych rekordów Polski. Co więcej, w trakcie transmisji w TVP Sport można było zobaczyć również reprezentantów Łomży.

Reklama

- Zawody, na których nie walczymy o medale, są dla nas niezwykle cenne. Głównym celem jest uzyskanie jak najlepszych czasów i zdobycie doświadczenia startowego, którego nie da się „wytrenować” - podkreśla trener Bartosz Kutny.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości