Kilka sekund więcej i w tragicznym wypadku mogłoby zginąć dwóch młodych mężczyzn, staranowanych przez wyprzedzającego tira. Do mrożącej krew w żyłach sytuacji doszło na drodze krajowej nr 8. Kierowca samochodu osobowego całe zdarzenie nagrał za pomocą videorejestratora i zgłosił sprawę na policję.
Mężczyźni jechali drogą krajową nr 8, w sobotę po południu. Nagle na ich pasie jezdni znalazł się rozpędzony tir, jadący wprost na samochód. Kierowca ciężarówki bez upewnienia się co do bezpieczeństwa manewru, wyprzedzał samochody znajdujące się przed nim.
- Musieliśmy zahamować niemal do zera i zjechać na pobocze. On by nas zabił!- relacjonują w nagranym materiale podróżujący autem.
Właściciel samochodu, Cezary Niewiarowski, postanowił zgłosić sprawę policji, udostępniając swoje nagranie. Tylko w ten sposób funkcjonariusze mogą rozpocząć poszukiwanie kierowcy i ukarać go za spowodowanie niebezpieczeństwa na drodze.
Film jedynie umieszczony w internecie, jak przypominają mundurowi, nie jest powodem do rozpoczęcia postępowania przez policję. Aby funkcjonariusze mogli rozpocząć swoje czynności, niezbędne jest złożenie zawiadomienia, tak jak zrobił to Niewiarowski.
Droga krajowa nr 8 to, w ocenie policjantów, najniebezpieczniejsza trasa w całym województwie podlaskim. To właśnie tam dochodzi do największej ilości groźnych wypadków, często z udziałem ciężarówek.
W listopadzie zeszłego roku 37-letni Białorusin kierujący tirem, na wysokości miejscowości Zambrzyce Króle zjechał nagle na przeciwległy pas ruchu, uderzając w nadjeżdżającego busa. W wypadku zginęły trzy osoby, pięć zostało rannych. Kierowca został skazany na pięć lat więzienia i dziesięć lat zakazu prowadzenia pojazdów.