19-letnia Klaudia Marton cudem przeżyła brutalny napad w dyskotece w Nurcu k. Ostrowi Mazowieckiej- niegdyś popularnej także wśród łomżyniaków. Dziewczyna została dotkliwie pobita, jej napastnikowi prokurator zarzucił także wykorzystanie seksualne. Choć Sąd Okręgowy w Ostrołęce wydał decyzję o tymczasowym areszowaniu na trzy miesiące, podejrzany zniknął. Klaudia boi się wychodzić na ulicę i przyznaje, że o napadzie będzie pamiętała do końca życia.
Reportaż o 19-letniej Klaudii wyemitowała wczoraj stacja TVN w programie "Uwaga!".
Dziewczyna wybrała się ze znajomymi do dyskoteki w sobotę, 23. czerwca tego roku. Umówili się, że dla bezpieczeństwa co godzinę będą spotykać się przy wejściu.
- Tuż przed godziną drugą dziewczyna wyszła do miejsca spotkań. Tam ktoś zawołał ją po imieniu. Myśląc, że to jej znajomi podeszła do grupy mężczyzn. Ci niespodziewanie zaczęli ją brutalnie bić- relacjonują reporterzy "Uwagi".
- Było ich pięciu. Brutalnie mnie okładali. Wynieśli mnie z dyskoteki przez bramę. Rzucili mnie o ziemię. Powiedzieli do tego jednego, którego najbardziej zapamiętałam: bierz ją, zrób z nią, co chcesz, jest twoja. Wziął moją głowę i z całej siły zaczął uderzać nią o ziemię. Cały czas mnie szarpał, zaczął ściągać bieliznę. Miałam coraz mniej siły, bo okładał mnie pięściami po twarzy i wyrywał mi włosy. Jego koledzy widzieli, że opadam z sił, więc mnie zostawili. Cały czas starałam się myśleć, co zrobić, żeby tylko uciec i zapamiętać jak najwięcej szczegółów z jego twarzy. Gdy sprawdzał czy oddycham, udawałam, że nie oddycham. Zaczął wołać „e k… chyba zeszła”. W ogóle się tym nie przejął i zaczął dalej się rozbierać, zdejmować spodnie. Wiedziałam, że muszę wtedy uciec, bo nie będę miała szans na przeżycie. Zebrałam wszystkie siły i zaczęłam biec, do bramy, tam gdzie widziałam ludzi, światło- mówi w programie TVN Klaudia Marton.
Dziewczynie udało się uciec. Dzięki pomocy rodziny i znajomych nastolatka odnalazła mężczyznę, którego twarz zapamietała. Został zatrzymany na drugi dzień po zdarzeniu.
Prokuratura postawiła mu zarzut ciężkiego pobicia i wykorzystania seksualnego. Sąd Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej nie przychylił się jednak do wniosku prokuratora i nie aresztował sprawcy. Decyzję zmienił Sąd Okręgowy w Ostrołęce po odwołaniu wniesionym przez prokuratora.
Mężczyzna podejrzany o pobicie 19-letniej Klaudii powinien spędzić w areszcie tymczasowym trzy miesiące. Okazało się jednak, że zniknął. W tej chwili poszukiwany jest listem gończym.
Nastolatka przyznaje, że boi się choćby wyjść na ulicę, bo mężczyzna, który zamienił jej życie w piekło, wciąż jest na wolności.
Cały materiał wyemitowany w programie "Uwaga!" stacji TVN można obejrzeć tutaj: http://uwaga.tvn.pl/60887,wideo,372462,zyje__bo_udawala_martwa,zyje__bo_udawala_martwa,reportaz.html.