Kto z nas chciałby mieszkać na wysypisku śmieci? Jest ktoś chętny? Wydawałoby się, że nie. A jednak! Są ludzie, i to wcale nie mało, którzy świadomie wybierają życie w warunkach przypominających śmietnisko. A może inaczej. Sami robią wysypisko z okolicy, w której mają swoje domy. Wychodzi na jedno!
Jeden z naszych Czytelników postanowił podzielić się z innymi problemem, z którym usiłuje walczyć od ponad dwóch lat. Niestety, walka ta przypomina walkę z wiatrakami. Postanowiliśmy opublikować list Pana Mirosława w całości z nadzieją, że wywiąże się dyskusja, której efektem będzie, być może, poprawa sytuacji w nim opisanej. Jeśli jednak nawet tak się nie stanie, to jesteśmy zdania, że warto zwracać na takie sprawy uwagę!
Witam serdecznie !
W tej wiadomości chciałbym zwrócić uwagę na pewien problem. Wiem, że nie dotyczy to tylko miejscowości Tarnowo, ale też innych, nie będę kłamał, jeśli napiszę, że w całej Polsce.
Chcemy zbliżyć się do Europy, chcemy mieć takie same płace, chcemy być EUROPEJCZYKAMI, ale nie będziemy nimi nie zmieniając siebie. Generalnie chodzi o utrzymanie czystości w mniejszych miejscowościach. Nie będących gminą czy powiatem, a miejscowości małych w których zatrzymał się czas, gdzie świadomość ekologiczna odbiega od ogólnie przyjętych standardów.
Po co piszę tego maila?
Od dwóch lat (z hakiem) co miesiąc lub dwa wyruszam z workiem na śmieci w celu oczyszczenia terenu ze śmieci. Mój dom znajduje się w niedużej odległości od sklepu. Ludzie idący do domu wypijając piwo czy jedząc cokolwiek nie zanoszą śmieci do domu tylko rzucają je przez drogę. Nie oskarżam nikogo, chcę zwrócić uwagę na problem ekologii w naszym kraju. Po niektórych lasach walają się śmieci nie mające właściciela. Na wsiach są punkty gdzie śmieciarka musiałaby "obrócić" dwa razy, żeby wszystko zabrać. I od tylu lat nic się nie zmienia. Problem jest wielki, bo zdaję sobie sprawę, że takich miejscowości jest więcej i nikt z tym nic nie robi. Miasta, które są gminami mają kosze na śmieci przy drogach i każdy idący ze sklepu bądź z domu biorący prowiant ze sobą może zbędną butelkę czy papierek wyrzucić do kosza.
W mniejszych miejscowościach tego nie ma. "Albo bierzesz do domu albo wyrzuć" takie panują zasady. Głupio jest mieszkać w miejscu gdzie przejezdny komentuje obecny stan środowiska zdawkowym "ale tu syf".
Walczę z tym. Od 2 lub 2,5 lat stoją w naszej miejscowości kosze na śmieci, które sam zrobiłem i sam zbieram stamtąd śmieci i sam wywożę je na wysypisko. Po to, żeby "jakoś to wyglądało", bo nie sztuką jest wypić piwo i je wyrzucić. Sztuką jest zadbać o środowisko, tak, żeby służyło innym na długie lata. Jest takie powiedzenie, jeżeli chcesz zmian zacznij od siebie. Zajmujemy się KODami, zajmujemy się Trybunałem Konstytucyjnym, komentujemy wydarzenia nie mając o nic pojęcia a nie zmieniamy czegoś co jest wokół nas.
W załącznikach przesyłam zdjęcia kosza, który zrobiłem, kosza, który został postawiony w centrum miejscowości przez wójta i kolejnego kosza, który zrobiłem własnoręcznie.
Obecne przepisy nie pozwalają na zabieranie takich śmieci przez śmieciarki. Może czas je zmienić i dostosować je do potrzeb obywateli?
Pozdrawiam
Mirosław
Czy są jakieś problemy, z którymi się borykacie, coś Was denerwuje, drażni, nie daje Wam spokoju? I przeciwnie. Może chcecie wskazać coś wartego pochwały, czym warto się szczycić i o czym warto poinformować. Piszcie na adres redakcja@mylomza.pl, a my opublikujemy Wasz list jako głos czytelnika, który być może będzie przyczynkiem do dyskusji. Może wspólnie coś osiągniemy?