Biało-czerwoni przegrali kolejne spotkanie w sezonie 2018/2019. Trzy punkty z Łomży wywieźli zawodnicy Lechii Tomaszów Mazowiecki. Na stadionie przy ul. Zjazd padła tylko jedna bramka.
Przegraną Łomżan zakończył się niedzielny mecz rozegrany w ramach 25. kolejki I grupy III ligi. Gospodarze musieli uznać wyższość piłkarzy Lechii Tomaszów Mazowiecki. Pierwsza i jedyna bramka podczas niedzielnego meczu padła dopiero w 71. minucie - zdobył ją zawodnik Lechii Kamil Szymczak.
- Dużo do poprawy jeżeli chodzi o rozegranie finalne akcji, natomiast nie mam jakichś tam większych pretensji do zawodników, bo na pewno dużo emocji było, graliśmy w większości czasu jak równy z równym - ocenia trener Robert Speichler. - No cóż, gramy dalej - dodaje.
Chociaż do końca sezonu zostało jeszcze 9 spotkań, sytuacja Łomżan nie napawa optymizmem. ŁKS wciąż ma na koncie jedynie 7 punktów, podczas gdy przedostatni Mazur Ełk - 19, a druga od końca Victoria Sulejówek - 23. Wszystkie trzy zespoły znajdują się w strefie spadkowej. Ostatnią "bezpieczną" pozycję zajmuje Ruch Wysokie Mazowieckie z dorobkiem 25 punktów. Ełkaesiacy wygrali dotychczas 2 i przegrali 22 mecze. Jeden zakończył się remisem. W tym sezonie strzelili 21 i stracili aż 63 bramki.
W sobotę (11.05) Łomżanie zmierzą się na wyjeździe z Ursusem Warszawa.
ŁKS 1926 Łomża - RKS Lechia Tomaszów Mazowiecki 0-1 (0-0)
Bramki: Szymczak (71)
zdj. ilustracyjne