Sytuacja w Łomżyńskim Klubie Sportowym nie jest jeszcze na tyle klarowna, żeby powołać nowy zarząd. Tak uznali podczas wczorajszego Walnego Zgromadzenia członkowie klubu i poprosili dotychczasowy zarząd, by wycofał swoje rezygnacje. W miejsce jednej osoby wybrany został nowy członek zarządu klubu.
Aktualną sytuację zaprezentował przewodniczący zebraniu Jerzy Kierażyński, który podkreślił, że najlepiej byłoby, gdyby nowy zarząd mógł rozpocząć pracę mając ustalony budżet zapewniający funkcjonowanie klubu w nowych realiach finansowych przynajmniej do końca roku. Zaproponował więc, by odstąpić od wyboru nowego prezesa i zarządu klubu do czasu podpisania wszystkich umów (z Miastem i sponsorami) przez pozostałych jeszcze na czele klubu członków zarządu.
Po krótkiej dyskusji zebrani doszli jednak do wniosku, że to niemożliwe, ponieważ zgodnie z obowiązującym statutem zarząd w niepełnym składzie nie ma uprawnień do podpisywania takich umów. Głównie chodziło o to, że wśród osób podpisujących musi być prezes, jeden z wiceprezesów i jeden członek zarządu. Tymczasem w zarządzie pozostał tylko jeden wiceprezes i trzech członków. W dodatku wiceprezes i jeden z członków zarządu są pracownikami Urzędu Miejskiego, co wyklucza podpisanie przez nich umowy z Miastem.
Dość długo trwały dyskusje i nie było pomysłu co z tym patem zrobić. Propozycja, by Jarosław Kulesza zgodził się ponownie zostać prezesem klubu została przez niego w zdecydowany sposób odrzucona, a innych kandydatów nie było. Po trwających ponad pół godziny rozmowach w kuluarach pojawiło się rozwiązanie, które spodobało się prawie wszystkim obecnym i zostało dość niechętnie, ale zaakceptowane przez Kuleszę i Kierażyńskiego.
Padła propozycja, by czasowo wycofali oni swoje rezygnacje w celu dokończenia rozmów ze sponsorami i podpisania wszystkich niezbędnych umów. Okres ten ma trwać nie dłużej niż dwa miesiące i pod koniec sierpnia ma zostać zwołane kolejne Walne Zgromadzenie, które dokona wyboru nowego zarządu. Jarosław Kulesza i Jerzy Kierażyński przystali na to tymczasowe rozwiązanie, które w głosowaniu zyskało poparcie wszystkich zgromadzonych. Dodatkowo, na miejsce Kazimierza Zaborszczyka, który przed trzema tygodniami również zrezygnował z członkostwa w zarządzie, do jego składu wybrany został Artur Sudak.
Dwie, najpilniejsze umowy, jakie musi podpisać zarząd ŁKS-u to umowa z Browarem Łomża na sfinansowanie meczu na 90-lecie klubu z Górnikiem Zabrze oraz umowa z Miastem Łomża na promocję Miasta przez klub poprzez występy w nowej III lidze. Do dokończenia pozostały jeszcze negocjacje ze sponsorami i również podpisanie odpowiednich umów tak, aby domknąć budżet na drugie półrocze.
Zgromadzeni członkowie klubu rozmawiali też na temat przygotowań do nowego sezonu, które ruszają w poniedziałek 4 lipca i z zadowoleniem przyjęli informację, że większość zawodników, którzy występowali w ŁKS-ie wiosną pozostaje w klubie. Do Łomży wrócił też z wypożyczenia do Pogoni Siedlce Rafał Maćkowski oraz udało się przedłużyć wypożyczenie z Chojniczanki Chojnice Damiana Gałązki. Nie zmieniony pozostaje też sztab szkoleniowy. Jesienią w biało-czerwonych barwach nie zobaczymy już natomiast na pewno Marcina Truszkowskiego, Macieja Malinowskiego i Piotra Lipki. Być może odejdze jeszcze jeden z zawodników, ale to nie zostało jeszcze ostatecznie rozstrzygnięte.
Klub musi też uzupełnić kadrę o nowych graczy. Zarząd będzie starał się pozyskać piłkarzy wskazanych przez trenera Mateusza Miłoszewskiego. Prezes Kulesza wspomniał przy tym o Wiśle Płock, z którą współpraca układa się bardzo dobrze. Klub z Płocka awansował do ekstraklasy i dysponuje dużą liczbą zawodników, którzy raczej nie będą mogli występować na najwyższym poziomie rozgrywkowym i Wisła chętnie wypożyczy niektórych z nich do ŁKS-u. Oprócz tego trener Miłoszewski ma też swoje propozycje odnośnie konkretnych piłkarzy, których chciałby pozyskać, jednak żadne nazwiska na zebraniu nie padły.